W każdy inny dzień, gdy zapowiadano 108 stopni, Susie Tyson nie opuściłaby swojego mieszkania w Las Vegas. Udar, który przeszła w wieku 30 lat, uczynił ją wrażliwą na upał; w wieku 67 lat wychodzenie na zewnątrz podczas najgorętszych miesięcy Nevady powodowało u niej zawroty głowy, mdłości i, jak to ujęła, „ból w całym ciele”. Ale 17 czerwca nie miała wyboru. Tego ranka komornik z hrabstwa Clark przyszedł eksmitować ją i jej córkę Shelby z mieszkania, w którym mieszkały od prawie 20 lat.

Mieszkanie z trzema sypialniami znajdowało się w dwupiętrowym budynku otynkowanym, typowym dla zamkniętych osiedli na przedmieściach Vegas, z chudym drzewkiem oliwnym przed wejściem. Latem zaciemniały mieszkanie, wieszając koce na żaluzjach, aby było ciemniej i zaoszczędzić na rachunkach za prąd. Czasami oszczędzały na klimatyzacji. Susie i Shelby chciały zostać w swoim mieszkaniu i uprzątnęły bałagan na tyle, aby przejść inspekcję urzędu mieszkaniowego w czerwcu. Ale w tym miesiącu ich właściciel wypowiedział im umowę najmu, twierdząc, że naruszyły jej warunki, pozostawiając mieszkanie w złym stanie i dopuszczając, aby ich rzeczy osobiste stanowiły zagrożenie pożarowe.

W tygodniach po eksmisji Susie i Shelby gorączkowo szukały mieszkania, starając się nie myśleć o najgorszym scenariuszu – że będą zmuszone mieszkać na zewnątrz podczas fali upałów.

W Las Vegas upał jest tłem każdego lata. Zabija akumulatory samochodowe, winduje rachunki za prąd, sprawia, że kierownice są gorące w dotyku. Upał może zepsuć dobry dzień i pogorszyć zły, dla każdego, ale niektórzy ludzie ponoszą większy ciężar niż inni. Dla osób starszych, pracujących na zewnątrz lub niemających stabilnego miejsca do życia, upał jest szczególnie niebezpieczny. Gdy temperatura ciała człowieka wzrośnie zbyt mocno, jego organy mogą zawieść i może dojść do zatrzymania akcji serca. W ostatnich latach w Vegas setki zgonów przypisywano upałom; jedno badanie wykazało, że w ostatnich latach połowa zgonów osób bezdomnych w tym hrabstwie była związana z upałem.

Ludzie mieszkali na obszarze, który obecnie jest Las Vegas, od tysięcy lat, ale dopiero w ostatnim stuleciu żyją w ten sposób – przywiązani do klimatyzacji, zależni od całorocznego schronienia. Rosnące temperatury grożą uczynieniem miasta nieznośnym. Lato 2024 roku, z rekordowym dniem 120 stopni, było najgorętszym w historii miasta, a około 400 osób w hrabstwie Clark zmarło z powodu chorób związanych z upałem.

W połowie lipca, gdy Susie i Shelby skończyły się pieniądze na opłacenie tygodniowego wynajmu, w którym się zatrzymały, temperatury wzrosły do 114 stopni. Mogły znieść upał lub niepewność mieszkaniową, ale stawienie czoła obu stresom naraz wydawało się niemożliwe. Pilne pytanie wisiało w powietrzu: w środku lata w Las Vegas, dokąd pójdą?

To miasto nie było pierwszym wyborem Susie na miejsce zamieszkania. Pochodząca z Buffalo w stanie Nowy Jork, mieszkała w Kalifornii i Oregonie, zanim trafiła do Las Vegas. Jej brat tu był, rodzice przyjeżdżali, a ona mogła liczyć na pomoc w opiece nad dzieckiem po odejściu od męża. Udar osłabił jej prawą stronę, a w połączeniu z problemami z kręgosłupem i chorobą zwyrodnieniową dysków sprawił, że konieczne stało się używanie laski. Nie mogła dużo pracować, a problemy zdrowotne utrudniały jej prowadzenie samochodu, w miejscu, gdzie pojedyncza sprawa może zaprowadzić człowieka kilkanaście lub więcej mil od domu.

Natychmiast po eksmisji Susie pojechała Uberem do szpitala; upał i stres przyprawiły ją o chorobę. Następnie pojechała Uberem do Arizona Charlie's, kasyna oddalonego o 10 mil od mieszkania, gdzie spędziły z Shelby sześć nocy, płacąc około 50 dolarów za każdą. Po czterech kolejnych nocach spędzonych w dwóch innych kasynach, trafiły do Siegel Suites, studia wynajmowanego tygodniowo, najtańszej opcji, jaką mogły znaleźć. Nawet to kosztowało je o 1000 dolarów miesięcznie więcej niż czynsz, który płaciły wcześniej.

Studio było również oddalone o ponad godzinę podróży (Uberem i autobusami) od Macy's i Targetu, gdzie pracuje Shelby, która ma 32 lata.