Na zewnątrz temperatura przekroczyła 41°C (105,8°F). Wewnątrz mieszkania w mieście Sakshi Katyal klimatyzacja pracuje na pełnych obrotach, ale niewiele pomaga w stresie związanym z godzeniem prac domowych i pomaganiem pięcioletniej córce w logowaniu się na laptopie do lekcji online. Szkoła jej córki zamknęła się w maju, a Katyal nie wie, kiedy zostanie ponownie otwarta. Prawdopodobnie nie wcześniej niż jesienią.

Szkoły w Delhi i w około połowie z 28 stanów Indii otrzymały nakaz zamknięcia od połowy maja do końca czerwca, kiedy w wielu miejscach zaczynają się wakacje. Nie ma oficjalnych danych o zamknięciach w poprzednich latach, ale Guardian rozmawiał z dyrektorami szkół, którzy twierdzą, że liczba dni, w których szkoły są zamknięte z powodu upałów, gwałtownie wzrosła. Wpływ na rodziny, zwłaszcza na pracujące kobiety, jest ogromny.

Katyal i jej mąż przeprowadzili się do Noidy, części stołecznego regionu narodowego Delhi, w grudniu 2025 roku, aby być bliżej szkoły córki i łatwiej godzić opiekę nad dzieckiem z pracą. „Do zeszłego roku wszystko było świetnie” – mówi Katyal. „Miałam świetną pracę, a w zeszłym roku kupiliśmy nawet mieszkanie. Mieszkanie znaczyło więcej niż nieruchomość. Oznaczało stabilizację. Potem jedna wiadomość zmieniła wszystko: wiadomość, że szkoła mojej córki zostaje zamknięta”.

Katyal już wcześniej zrezygnowała z lepiej płatnej pracy korporacyjnej na rzecz mniej wymagającej, aby lepiej radzić sobie z opieką nad dzieckiem podczas powtarzających się zamknięć szkół. „Zeszły rok był jak walka” – mówi. Między czerwcem a wrześniem jej córka prawie w ogóle nie chodziła do szkoły fizycznie. W lutym, wyczerpana miesiącami żonglowania pracą i opieką nad dzieckiem, Katyal rzuciła pracę. „Moja córka prosiła o jedzenie lub uwagę, podczas gdy mój menedżer domagał się raportów” – mówi. „Czasami dawałam jej telefon lub włączałam telewizor, żeby ją zająć”.

Rodzina utrzymuje się teraz z jednej pensji, nadal spłacając miesięczną hipotekę w wysokości około 50 000 rupii (390 funtów). „Już wiedziałam, że szkoły prawdopodobnie znów zostaną zamknięte z powodu upałów” – mówi Katyal. „Wtedy zdałam sobie sprawę, że nie mogę tego dłużej robić. Wcześniej radziłam sobie ze wszystkim sama. Teraz muszę prosić męża o pieniądze nawet na zakupy spożywcze czy czesne córki”.

Indie stoją w obliczu coraz bardziej intensywnych fal upałów, a tegoroczne upały zaczęły się już w kwietniu. Setki tysięcy rodziców w Indiach zmaga się z godzeniem pracy i opieki nad dziećmi, ponieważ życie jest zakłócane przez przedłużające się zamknięcia szkół związane z wysokimi temperaturami. A ponieważ opieka nad dziećmi w nieproporcjonalnym stopniu spada na kobiety, to one ponoszą największe konsekwencje.

Prawie 15 km od Noidy znajduje się Nai Basti, gęsto zaludniona dzielnica w Okhli, na południowym wschodzie Delhi. Mieszka tu 24-letnia Zeenat Khatoon z dwójką dzieci w wynajętym jednopokojowym mieszkaniu. Wejście prowadzi na wąskie, niedokończone schody, na których wiszą ubrania na sznurach rozwieszonych wzdłuż ścian. Gotuje tutaj, na schodach przed swoim pokojem, w 40-stopniowym upale, na małej kuchence. „Nie mam kuchni” – mówi. Khatoon pracuje jako pomoc domowa w dwóch domach w Shaheen Bagh, zarabiając około 8000 rupii miesięcznie. Około 5000 rupii idzie na czynsz. Jej siedmioletnia córka chodzi do pobliskiej szkoły publicznej, a ona ma nadzieję zapisać syna w przyszłym roku. Ale ponieważ szkoły są zamknięte, córka jest w domu.

Khatoon szacuje, że jej córka była w domu przez około siedem miesięcy w ciągu ostatnich 12, z powodu zamknięć spowodowanych upałami i zanieczyszczeniem powietrza. „Kiedy lekcje przechodzą na tryb online z powodu upałów, nawet nie wiem, czy moja córka uczy się porządnie” – mówi. „Nie mogę zostać w domu, żeby ją nadzorować. Jeśli przestanę chodzić do pracy, kto zapłaci czynsz, czesne i wydatki na jedzenie?” Płaci lokalnej kobiecie 600 rupii miesięcznie za opiekę nad dziećmi i pomoc w monitorowaniu ich nauki podczas zamknięcia szkół. „Aby zdobyć te pieniądze, ograniczam zakupy spożywcze” – mówi. „Ale nie chcę, żeby moje dzieci spędziły życie na zmywaniu naczyń lub myciu podłóg jak ja”.

Po drugiej stronie miasta inna matka, 42-letnia Surbi Devi, która mieszka w pokoju w Saket z