Ugoda Anthropica za 1,5 miliarda dolarów za rzekome piractwo książek w celu trenowania jego AI miała być największą ugodą w historii praw autorskich. Zamiast tego zamienia się w mistrzowską lekcję, jak nie sprawić, by członkowie klasy poczuli się docenieni.

W czwartek sędzia okręgowa USA Araceli Martinez-Olguin odmówiła automatycznego zatwierdzenia umowy, zamiast tego poprosiła autorów o ustosunkowanie się do zarzutów, że prawnicy trochę zbyt entuzjastycznie podeszli do kalkulatora opłat. Sprzeciwiający się twierdzą, że zespół prawny żąda ponad 320 milionów dolarów opłat, podczas gdy autorzy mają otrzymać po 3000 dolarów każdy – stosunek, który niektórzy nazywają „groszowym” odszkodowaniem.

Pierce Story, sprzeciwiający się i autor dwóch dzieł objętych ugodą, zrobił matematykę: prawnicy mogą zarobić około 10 000–12 000 dolarów za godzinę, co jego zdaniem jest wygórowane. Dla porównania, w sprawie T-Mobile 8. Okręgowy Sąd Apelacyjny zakwestionował stawki 7000–9500 dolarów za godzinę. Story oskarżył również prawników o złamanie obietnicy powiązania ich wynagrodzenia z wypłatami dla członków i zauważył, że wielu autorów nawet nie zarejestrowało się po swoją część.

„Każdy dolar, który Kancelaria bierze z funduszu ugodowego, to dolar, który nie trafia do faktycznie poszkodowanych” – napisał Story, dodając, że „żaden rozsądny członek klasy nie zgodziłby się dobrowolnie zapłacić” takich opłat.

Prawnik autorów potwierdził w czwartek, że „autorzy i inni posiadacze praw autorskich złożyli roszczenia obejmujące ponad 92% z ponad 480 000 dzieł objętych ugodą”. Ale sprzeciwiający się twierdzą, że opłaty powinny być oparte na osobach zgłaszających roszczenia, a nie na całkowitym funduszu.

Story zaproponował kompromis: „wciąż hojna wypłata dla Kancelarii w wysokości 70 milionów dolarów” dałaby autorom 25% podwyżki, jednocześnie płacąc prawnikom ich najwyższe stawki. Zasugerował, że prawnicy ugodzili się „zbyt szybko, aby zmaksymalizować” własne wynagrodzenie, zamiast szukać „kreatywnych opcji” dla autorów.

Ruben Lee, kolejny sprzeciwiający się, zgodził się: „Uważam, że oferowana kwota jest marna i w żaden sposób nie odzwierciedla pełnej wartości nieautoryzowanego wykorzystania mojej pracy”.

Zarzuty pojawiły się tuż przed tym, jak 25 członków klasy, którzy zrezygnowali, złożyło nowy pozew, co sygnalizuje, że Anthropic nie skończył walczyć. Story ostrzegł sąd, że zatwierdzenie obecnych warunków byłoby „odstępstwem od sprawiedliwości cywilnej i policzkiem dla wszystkich, którzy trudzili się, aby opublikować swoje dzieła”.

Nawet emerytowany sędzia William Alsup, który początkowo zatwierdził ugodę, zakwestionował opłaty i zalecił niezależne dochodzenie. Według Lei Bishop, profesor prawa autorskiego i osoby sprzeciwiającej się spoza klasy, to zalecenie „nie zostało wprost ujawnione nowej sędzi Martinez-Olguin”.

Sprzeciwiający się chcą również, aby Anthropic zniszczył wszystkie kopie pirackich dzieł – cyfrowe i fizyczne – zanim ugoda zostanie zrealizowana. James R. Sills, który ma dwa dzieła w ugodzie, zauważył kluczowy problem: „Nie wiem, jak Anthropic pozyskał/skopiował moje dwa dzieła. Żaden autor nie dowie się, jak jego dzieła zostały zabrane przez Anthropica”.

Komunikacja była, delikatnie mówiąc, daleka od ideału. Ruben Lee nie mógł złożyć swojego sprzeciwu za pośrednictwem systemów ECF i PACER sądu. Robert C. Jacobson miał swój sprzeciw oznaczony jako nieprawidłowo złożony, mimo że sąd przyznał „opóźnienie w rejestrowaniu niektórych sprzeciwów”. Sprzeciw Victorii Pinder został początkowo uznany za „nieważny” – a potem prawnicy przekręcili jej nazwisko na „Lea Victoria Pinder”, myląc ją z innym sprzeciwiającym się.

Autorzy muszą odpowiedzieć na zarzuty do 21 maja, kiedy to Anthropic musi również wyjaśnić, „dlaczego późne rezygnacje nie powinny być honorowane”. Sędzia zarządził złożenie pism, a dramat trwa.