Według internetu cykl menstruacyjny to dar od bogów, cudowny hormonalny taniec i twój bilet do poczucia się jak zielona bogini matka z Moany – chyba że masz okres, wtedy jesteś wulkanem. Takie przesłania płyną od influencerek, „crunchy moms” i „coachów hormonalnych”, którzy najwyraźniej nie spotkali metafory, której by nie naciągnęli.
Aplikacja do śledzenia cyklu Belle Health używa postaci z Moany, by zilustrować twój rzekomy blask owulacyjny kontra lutealną wściekłość. Firma z zestawami posiłków Hungry Root zaleca zamawianie słodyczy w fazie lutealnej – bo nic tak nie mówi „imperatyw biologiczny” jak subskrypcja brownie. Każda faza cyklu ma teraz swój własny serum do skóry, a poziom hormonów możesz badać w domu za pomocą urządzenia za ponad 100 dolarów i miesięcznej subskrypcji aplikacji. (Dowody na skuteczność większości tych testów, urządzeń i aplikacji są co najwyżej mieszane, co jest uprzejmym sposobem powiedzenia „prawdopodobnie oszustwo”).
Jazda na tych hormonalnych wzlotach i upadkach ma być warta zachodu, ponieważ owulacja to „tajna supermoc”, która rekompensuje wszystkie skurcze. Zwolennicy „naturalnego” cyklu menstruacyjnego twierdzą, że współczesna medycyna – zwłaszcza antykoncepcja – odebrała kobietom ten dar, a tym samym ich prawdziwe ja. Jeśli odzyskanie go wiąże się z dzikimi wahaniami nastroju, cóż, to niewielka cena. Ale kupowanie tych opowieści o nastroju i biologii może mieć wyższą cenę.
Zmiany hormonalne mogą wpływać na nastrój – progesteron, estrogen i inne hormony zmieniają się w trakcie cyklu menstruacyjnego, a prawie wszystkie kobiety zgłaszają pewne zmiany nastroju i dyskomfort w tygodniu poprzedzającym miesiączkę. Około 3 procent kobiet przed menopauzą prawdopodobnie doświadcza przedmiesiączkowego zaburzenia dysforycznego, charakteryzującego się silnymi wahaniami nastroju. PCOS, mięśniaki i endometrioza wiążą się z dodatkowymi wahaniami hormonalnymi powodującymi intensywny ból, krwawienia, nieregularne miesiączki, owłosienie i przyrost masy ciała. Sama menstruacja może być bolesna i irytująca, co raczej nie wprawia nikogo w dobry nastrój. Menopauza również może siać fizyczne i psychiczne spustoszenie.
Ale mimo używania naukowo brzmiących terminów jak „folikularny” i „lutealny”, twórcy treści mocno wyolbrzymiają wpływ zmian hormonalnych. Hormony są nie tylko potężne, twierdzą, ale i wzmacniające – bilet do zdrowia, harmonii i kobiecości. Jeśli twoja faza folikularna nie sprawia, że czujesz się wyjątkowo piękna i seksualna, coś musi zakłócać twoje hormony. Może źle jesz, źle ćwiczysz, jesteś zbyt zestresowana, za bardzo kofeinowa, albo – nie daj Boże – bierzesz hormonalną antykoncepcję. Pigułki antykoncepcyjne, hormonalne wkładki, implanty i Plan B działają poprzez hamowanie owulacji, i z tego powodu hormonalna antykoncepcja jest przedstawiana jako szkodliwy zaburzacz naturalnych radości kobiecości. „Kiedy zmieniasz hormony, zmieniasz to, kim jesteś” – powiedziała Sarah Hill, psycholog ewolucyjny z Texas Christian University i autorka *The Period Brain*, w wywiadzie z 2024 roku. „Jeśli chcesz, żeby kobiety znów były kobiece, miękkie i piękne” – oświadczyła w zeszłym roku prawicowa wellness influencerka Alex Clark – „kobiety muszą owulować”.
Jedynym sposobem, by naprawdę połączyć się ze swoim ciałem, według tego toku myślenia, jest danie hormonom wolnej ręki. W wywiadzie dla *Rolling Stone* w zeszłym roku piosenkarka Lorde opisała, jak przestała brać antykoncepcję przed nagraniem swojego najnowszego albumu. Jej następna owulacja, powiedziała, była „jednym z najlepszych narkotyków, jakie kiedykolwiek zażyłam”. (Swoją decyzję o odstawieniu antykoncepcji przypisała wpływom prawicy, przyznając się do odejścia od swojej zwykłej polityki).
Obietnica „naturalnego” podejścia do zdrowia kobiet jest kusząca, głównie z powodu sposobów, w jakie współczesna medycyna zawiodła kobiety. Zdrowie kobiet jest wiecznie niedofinansowane: w 2024 roku 6 procent rocznego budżetu National Institutes of Health przeznaczono na badania nad zdrowiem kobiet, a to było przed falą zakończeń grantów naukowych.