Państwo wyspiarskie Tuvalu na Pacyfiku, którego średnia wysokość nad poziomem morza wynosi poniżej dwóch metrów, zmaga się z podnoszeniem się poziomu morza o 21 centymetrów w ciągu 30 lat – prawie dwukrotnie więcej niż średnia globalna. Przy prognozach sugerujących, że do 2100 roku 95 procent kraju może znaleźć się pod wodą, jego obywatele szykują się na najgorsze, podczas gdy rząd próbuje zabezpieczyć przyszłość, jeden kosztowny, nowatorski i cyfrowy projekt na raz.
W 2025 roku ponad 90 procent mieszkańców Tuvalu złożyło wnioski o wizę w ramach programu pobytu lub obywatelstwa w Australii, po traktacie Unii Falepili z 2023 roku, który pozwala 280 Tuvaluańczykom rocznie na relokację tam. Tuż przed tym, w 2022 roku, rząd stworzył pierwszy na świecie 'cyfrowy naród' w metawersum, aby zachować państwowość i kulturę, jeśli fizyczne terytorium zniknie. „Nasze wyspy toną” – powiedziała Tuya Altangerel, wysoka urzędniczka Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) na Pacyfiku.
Tradycyjne metody ochrony wybrzeża, takie jak falochrony czy sadzenie namorzynów, „już nie działają” wobec rosnącej liczby i intensywności przypływów, zauważyła Altangerel. „Jeśli posadzimy namorzyny, morze po prostu je pochłonie”. Przy wsparciu UNDP i Zielonego Funduszu Klimatycznego Tuvalu rozpoczęło w 2017 roku drastyczny plan adaptacji: pogłębianie piasku, aby stworzyć nową, podwyższoną ziemię. Projekt Adaptacji Wybrzeża Tuvalu stworzył dotąd ponad siedem hektarów na wyspach Funafuti, Nanumea i Nanumaga za koszt bliski 55 milionów dolarów.
Druga faza rozpoczęła się w 2024 roku, dodając kolejne osiem hektarów wzdłuż południowego wybrzeża stolicy, Funafuti, na wyspie Fongafale, gdzie mieszka 60 procent populacji. UNDP zapewnia również program ubezpieczeniowy, z początkowymi 400 gospodarstwami domowymi w Funafuti, które mają otrzymywać automatyczne wypłaty do 1500 dolarów za każde zdarzenie powodzi przypływowej. Tymczasem orzeczenie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości z 2025 roku wyjaśniło, że utrata fizycznego terytorium nie oznacza automatycznie utraty państwowości, pozwalając Tuvalu zachować suwerenność i prawa ONZ nawet jeśli zostanie zatopione.
Inne państwa Pacyfiku stoją przed podobnym losem. Australia ma umowy wizowe z Kiribati i Vanuatu, Nowa Zelandia oferuje 75 wiz pobytowych rocznie dla tych dwóch krajów, a Stany Zjednoczone mają porozumienie z Wyspami Marshalla. Obawa, jak to ujęła Altangerel, jest taka, że „nie chodzi tylko o znikające obszary przybrzeżne, ale też o poczucie narodowości ludzi”. Działania w Tuvalu mogą stanowić wzór przetrwania dla Kiribati i Wysp Marshalla – trzech z czterech najniżej położonych krajów świata.