W ruchu, który sprawił, że kuratorzy sięgają po sole trzeźwiące, główny inspektor probacji dla Anglii i Walii powiedział BBC, że wczesne zwolnienie tysięcy więźniów może skutkować "poważnym przestępstwem seksualnym lub brutalnym, a nawet morderstwem". To prawie tak, jakby wypuszczanie ludzi wcześniej bez odpowiedniego nadzoru mogło mieć konsekwencje.

Rząd planuje zwolnić 5 000 przestępców od października, w desperackiej próbie stworzenia miejsca w przepełnionych więzieniach. Kuratorzy, którzy mają monitorować tych ludzi - sprawdzać godziny policyjne, zażywanie narkotyków i tym podobne - już toną w liczbie 258 000 spraw, prawie trzykrotnie większej niż populacja więzień. Martin Jones, Główny Inspektor Probacji Jego Królewskiej Mości, przyznał, że "nie jest w pełni przekonany, że system probacji poradzi sobie z tą ogromną pracą". Nie ma żartów.

Tymczasem 50 szefów policji napisało do premiera, wzywając go do wykorzystania "wszystkich prawnych możliwości", aby zabójcy sierżanta Andrew Harpera pozostali za kratami. Martwią się również o szersze implikacje, takie jak ofiary dowiadujące się, że przestępcy zostaną zwolnieni wcześniej niż oczekiwano. Cień ministra spraw wewnętrznych Chris Philp nazwał plany zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego, podczas gdy konserwatywny cień ministra sprawiedliwości Nick Timothy zasugerował ustawodawstwo nadzwyczajne, aby wyłączyć z programu sprawców gangu pedofilskiego i tych, którzy zabili pracowników służb ratunkowych.

Kuratorzy, którzy pomagają byłym więźniom w mieszkalnictwie i zatrudnieniu, widzą, jak ich obciążenie pracą rośnie. Liczba spraw wzrosła już o 8% w ciągu dwóch lat, dzięki wcześniejszemu programowi wczesnego zwolnienia z 2024 roku. Jeden z kuratorów opisał nadchodzące zwolnienia jako wprawiające służbę w "stan paniki", obawiając się, że "coś zostanie przeoczone" i mogą nastąpić "poważne dalsze przestępstwa".

Ministerstwo Sprawiedliwości w swojej obronie twierdzi, że inwestuje 700 milionów funtów i zatrudniło 1 389 kuratorów stażystów, przekraczając cele. Twierdzą, że ustawa o wyrokach "przywraca porządek" systemowi więziennictwa "na skraju upadku". Ale przy niedoborze 1 556 kuratorów (5 554 na stanowiskach wobec 7 110 potrzebnych), matematyka się nie zgadza.

Premier Andy Burnham obiecał zakładanie elektronicznych opasek zwolnionym przestępcom, ale Jones zauważa, że elektroniczne opaski dostarczają tylko informacji - nie reagują na nie. Przy wskaźniku wakatów wynoszącym 20-25%, Jones zastanawia się, co probacja może "realnie zrobić". Burnham tymczasem jest "coraz bardziej przekonany", że mniej osób będzie potrzebować wczesnego zwolnienia, i jest "przekonany", że zabójcy sierżanta Harpera mogą zostać wykluczeni. Pewność siebie jest miła, ale jak sugeruje szef probacji, system działa na oparach.