Co najmniej cztery rosyjskie satelity wojskowe uznały, że kosmos to idealne miejsce do zabawy w 'jak blisko możemy podejść, żeby nie było dziwnie?' W ciągu ostatniego tygodnia zmieniły swoje orbity, aby dopasować się do orbity fińsko-amerykańskiego satelity radarowego, co rodzi pytania o intencje Rosji w stale rozszerzającym się niebiańskim starciu.

Manewry zostały zauważone dzięki otwartym danym śledzenia orbitalnego, bo oczywiście kosmos jest teraz sportem widowiskowym. Greg Gillinger, emerytowany oficer wywiadu kosmicznego Sił Powietrznych, ujawnił zmiany orbit w piątek w specjalnym wydaniu swojego biuletynu Integrity Flash, publikowanego przez Integrity ISR, prywatną firmę oferującą 'sprawdzone w boju wsparcie operacyjne i elitarną edukację, która zwiększa sukces misji w obszarach ISR, cyber, kosmos i targetowania.'

Rosyjskie satelity, oznaczone jako Kosmos 2610-2613, zostały wystrzelone razem 16 kwietnia na rakiecie Sojuz-2.1b z kosmodromu Plesieck w północnej Rosji. W ciągu ostatniego tygodnia cztery satelity zmieniły swoje inklinacje - kąty orbit względem równika - o mniej niż jeden stopień. Może to brzmieć nieznacząco, ale takie manewry 'zmiany płaszczyzny' zużywają dużo paliwa. Delta-v wymagana do manewru zmiany płaszczyzny tej wielkości jest równoważna impulsowi potrzebnemu do podniesienia wysokości o ponad 100 mil.

Konsekwencja: te cztery rosyjskie satelity są teraz ustawione tak, aby regularnie przechodzić w pobliżu komercyjnego satelity radarowego obsługiwanego przez fińsko-amerykańską firmę ICEYE. Ta platforma obrazowania, nazwana ICEYE-X36, jest częścią floty satelitów dostarczających obrazy radarowe o każdej pogodzie dla wojska USA i europejskich rządów. ICEYE dostarcza również obrazy dla ukraińskiego wojska w jego walce z Rosją. Współzałożyciel i dyrektor generalny ICEYE, Rafał Modrzewski, spotkał się w zeszłym roku z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Według Gillingera, odległości poprzeczne między czterema rosyjskimi satelitami a ICEYE-X36 wynoszą teraz od około 500 metrów (1640 stóp) do 22 kilometrów (13,7 mil). Wszystko to dzieje się na orbicie polarnej na wysokości około 340 mil (547 kilometrów). Rosyjscy operatorzy satelitarni są teraz w stanie zbliżyć się do satelity ICEYE za pomocą 'drobnych korekt' w 'ekscentryczności i średniej wysokości orbity' - napisał Gillinger. Piąty satelita z tego samego rosyjskiego startu w zeszłym miesiącu najwyraźniej wykonuje podobny zestaw manewrów, aby zbliżyć się do ICEYE-X36.

Niewiele wiemy o możliwościach tych konkretnych satelitów Kosmos. Być może, jak powiedział niedawno Ars jeden z emerytowanych wojskowych urzędników kosmicznych USA, to kolejny przykład Rosji brzęczącej tępą szablą. Rosyjscy urzędnicy wojskowi najwyraźniej lubią prowokować siły USA i sojuszników, często wysyłając bombowce strategiczne w pobliże amerykańskiej i europejskiej przestrzeni powietrznej. To samo zachowanie rozciąga się teraz na kosmos, wraz z wystrzeleniem przez Rosję kilku wojskowych statków kosmicznych śledzących najbardziej zaawansowane satelity szpiegowskie rządu USA na niskiej orbicie okołoziemskiej. Urzędnicy USA uważają, że co najmniej niektóre z tych rosyjskich satelitów są częścią programu broni antysatelitarnej.

Niedawno tajemniczy rosyjski satelita wojskowy dotarł na orbitę geosynchroniczną ponad 22 000 mil nad równikiem. Poszlaki sugerują, że to również może być część rosyjskiego systemu antysatelitarnego. Siły Kosmiczne USA wysłały jednego z własnych satelitów inspekcyjnych na orbitę geosynchroniczną, aby przyjrzeć się bliżej. Celowanie w pojedynczy statek kosmiczny, taki jak ICEYE-X36, w konstelacji podobnych satelitów obrazujących niewiele by pomogło w ograniczeniu dostępu Ukrainy lub innych zachodnich narodów do obrazów radarowych. Sama ICEYE obsługuje dziesiątki innych satelitów radarowych. W przeciwieństwie do optycznych satelitów szpiegowskich, radary dostarczają obrazy dzień i noc, niezależnie od zachmurzenia.

Ale manewry Rosji mające na celu dopasowanie płaszczyzny orbity ICEYE-X36 wydają się celowe. Rosyjskie satelity wojskowe przeprowadzały podobne operacje, aby wejść na orbity 'współpłaszczyznowe' z satelitami szpiegowskimi klasy Keyhole.