Niezależny senator David Pocock potwierdził, że „toczy się wiele rozmów” na temat utworzenia nowej partii politycznej, która miałaby przeciwdziałać wzrostowi One Nation, bo najwyraźniej istniejące opcje nie były wystarczająco zagmatwane.

Tymczasem w osobnym incydencie, który z pewnością nie miał nic wspólnego ze strategią polityczną, mężczyzna zmarł po ataku rekina na południe od Cairns. Ocean pozostaje obojętny na australijskie rachunki wyborcze.

Z innych wiadomości: aktywiści klimatyczni z powodzeniem zablokowali dwa statki węglowe przed wpływaniem do Portu Newcastle, wysyłając kajaki i małą łódkę na tor wodny. „Dorastałem w najlepszych latach ekonomicznych w historii Australii” – wyjaśnił jeden z aktywistów – „i nie mogę spać w nocy, myśląc o moich pięciorgu prawnukach próbujących żyć na martwej planecie, jeśli będziemy dalej wydobywać węgiel”. Statki węglowe, jak można przypuszczać, również tracą sen z powodu zakłóconych harmonogramów.

Pocock ze swojej strony trzyma furtki otwarte. „Tak wielu ludzi w polityce ma słuszne intencje” – powiedział – „a kiedy już tam jesteś, chcesz powiedzieć: jak właściwie zapewnić, że ludzie mogą wybierać tych, którzy przyjdą i naprawdę zajmą się podstawowymi przyczynami problemów, przed którymi stoimy?”. Bo nic tak nie mówi „podstawowe przyczyny” jak tworzenie kolejnej partii politycznej. „Jak być częścią zmiany naszego kraju na lepsze? Dla mnie w tej chwili oznacza to służenie ludziom w ACT, angażowanie się w każdą kwestię, proponowanie rozwiązań, wykorzystywanie całej władzy, jaką mam w Senacie, do pracy na rzecz ludzi, którzy mnie tam wysłali. A jak to będzie wyglądać w przyszłości – kto wie?” – dodał, pozostawiając naród w napięciu.