Reform UK prowadzi drobiazgową analizę, czy seksistowskie komentarze jej kandydata w wyborach uzupełniających w Makerfield mogły nieco osłabić i tak już skromne szanse partii, po tym jak Nigel Farage przyznał, że wynik pozostawił go z uczuciem „no, średnio”.
Dogłębne badanie porażki następuje po tym, jak Andy Burnham odtańczył zwycięstwo z 55% głosów w konkursie, który Reform optymistycznie okrzyknął mianem zaciętej walki między faworytem do przywództwa Partii Pracy a własnym kandydatem, Robertem Kenyonem, lokalnym hydraulikiem, którego aktywność w mediach społecznościowych okazała się jego zgubą.
Kanwasi z konkurencyjnych partii donosili, że wyborcy – zwłaszcza kobiety – byli zniechęceni seksistowskimi i sprośnymi wpisami Kenyona w mediach społecznościowych, które wypłynęły podczas kampanii. Jeden z działaczy Reform zasugerował, że partia doradziła kandydatowi, aby nie przepraszał za te komentarze, co z pewnością jest strategią.
Sprawa wybuchła, gdy prezenterka telewizyjna Carol Vorderman opublikowała wideo, domagając się przeprosin od Kenyona po tym, jak dołączył on do graficznej dyskusji na jej temat w usuniętych już postach. „Przyznam, że ta afera z Vorderman nam nie pomogła” – przyznało źródło w Reform, wykazując się talentem do niedopowiedzeń.
Partia Farage'a wskazuje na ogromną trudność mierzenia się z tak znaną postacią jak Burnham, nawet w okręgu demograficznie bardziej sprzyjającym Reform niż Partii Pracy, zauważając, że Kenyon zwiększył swój udział głosów w porównaniu z 2024 r. o ekscytujące 2,7 punktu procentowego. Partię nieco podbudował też fakt, że skrajnie prawicowa Restore UK Ruperta Lowe'a zdobyła niecałe 7% głosów, czyli mniej niż niektóre prognozy przewidywały, więc to już coś.
W nagraniu wideo opublikowanym na X Farage wezwał wyborców Restore do poparcia Reform, nazywając ją „jedynym realnym kontrkandydatem na prawicy brytyjskiej polityki”. Wynik określił jako „dramatyczne, dobitne zwycięstwo Andy'ego Burnhama”, co jest jednym ze sposobów ujęcia tego.
Reform liczyła na zdobycie co najmniej 18 000 głosów, ale udało się tylko 15 696, pozostawiając Farage'a do rozmyślań, że jego partia została „nieco złapana we własne sidła” przez zmierzenie się z kandydatem Partii Pracy, którego ukryte przesłanie – głos na niego to głos na usunięcie Keira Starmera – było takie samo jak hasło Reform w majowych wyborach lokalnych. Niezręcznie.
Osobista pozycja Burnhama w Greater Manchester, gdzie jest burmistrzem od 2017 r., wydawała się większym czynnikiem niż komentarze Kenyona, które kandydat próbował przedstawić jako dowód, że jest zwykłym facetem, a nie zawodowym politykiem. Nie zadziałało.
Pomimo skromnego wyniku Restore, Farage będzie zaniepokojony utratą głosów na rzecz partii, której rozmowy o masowych deportacjach i otwarcie rasistowskiej retoryce popchnęły Reform w ostatnich tygodniach w kierunku bardziej twardej prawicy i natywizmu. W swoim przesłaniu Farage zwrócił się bezpośrednio do wyborców Restore: „Powiedziałbym im wprost: czego chcecie? Jesteśmy partią kontestującą lewicę w tym kraju i naprawdę, naprawdę zachęcam was do przemyślenia tego”.
Reform – nalegał – jest „nadal wielką narodową partią centroprawicy”, mimo zwycięstwa konserwatystów w wyborach uzupełniających w Aberdeen South, które również odbyły się w czwartek. Zakończył swoje przesłanie nutą ponurej determinacji: „Rozczarowujący poranek, ale idziemy dalej”.
W obliczu zagrożenia ze strony Restore Britain – zjawiska głównie internetowego, wzmocnionego przez Elona Muska, który wspiera Restore – Farage zaczął popychać Reform na bardziej twardo prawicowe terytorium. Twierdził, że biali ludzie w Wielkiej Brytanii doświadczają największego rasizmu w tym, co nazywa „państwem dwupoziomowym”, a polityka migracyjna partii celuje teraz w obywateli UE z osiadłym statusem, z których niektórzy mieszkają w Wielkiej Brytanii od dziesięcioleci. Zgodnie z planowanymi reformami obywatele UE mieliby zakaz korzystania z mieszkań socjalnych, a ich zatrudnianie stałoby się znacznie droższe dla firm. Bo nic tak nie mówi „partia kontestująca” jak utrudnianie życia ludziom, którzy są tu od 30 lat.