Odnoszący sukcesy trader giełdowy przyszedł na terapię z bardzo konkretną prośbą: napraw jego lękowy styl przywiązania, żeby przestał się zamartwiać o kobietę, która nie odpisywała na SMS-y. Dr Amir Levine, psychiatra i współautor sprzedanej w 3 milionach egzemplarzy książki „Attached”, miał inny pomysł – może hiperświadomość subtelnych sygnałów u tradera była właśnie tym, co czyniło go dobrym w swojej pracy. Trader nie kupił tego i zażądał zwrotu pieniędzy.

Teraz Levine wraca z książką „Secure: The Revolutionary Guide to Creating a Secure Life”, mając nadzieję na bardziej otwartą publiczność niż ten jeden facet. Radykalne założenie książki: nie musisz stać się idealnie „bezpieczną” osobą; wystarczy, że weźmiesz czerwony długopis do swojego otoczenia społecznego i wykreślisz nieprzewidywalne, emocjonalnie niedostępne postacie.

Teoria przywiązania od dawna głosi, że style lękowe i unikające wynikają z traum z dzieciństwa – opiekunów, którzy nauczyli cię, że na miłości nie można polegać. Levine twierdzi, że to po prostu normalna bioróżnorodność, jak bycie wysokim czy dobry węch. Osoby z lękowym przywiązaniem są po prostu bardziej wyczulone na sygnały środowiskowe; jedno badanie fMRI wykazało, że szybciej wykrywają zmiany w wyrazie twarzy, a inne pokazało, że zauważają dym unoszący się z komputera przed wszystkimi innymi. Osoby unikające to z kolei wolnomyśliciele, którzy w tym samym badaniu z dymem po prostu wstali i wyszli – a potem wszyscy inni poszli za nimi.

„Plemię potrzebuje członków, którzy wykrywają zagrożenie, i takich, którzy oddalają się od stada” – zauważa Levine, dodając ostrzegawczą historię o 323 reniferach znalezionych martwych po tym, jak skupiły się razem podczas burzy z piorunami. „Okazuje się, że bycie blisko innych wiąże się z ryzykiem.”

Dla lękowych i unikających wśród nas Levine zaleca zaprojektowanie „siedliska społecznego” zamiast prób wmówienia sobie bezpieczeństwa. Osoby unikające powinny znaleźć ludzi, którzy wspierają ich potrzebę wolności. Osoby lękowe powinny szukać ludzi, którzy są CARRP – konsekwentni, dostępni, responsywni, rzetelni i przewidywalni – oraz „zmniejszyć” więzi z tymi, którzy wiecznie zwlekają z odpisaniem na SMS. Nazywa to „tenisem ściennym”: dopasowaniem poziomu wysiłku drugiej osoby. Sam Levine przestał inicjować kontakt z nieprzewidywalnym, emocjonalnie zamkniętym przyjacielem; teraz, gdy rozmawiają, jest to całkiem miła pogawędka. „Relacja nie jest porzucona” – mówi. „Jest 'właściwie wymiarowana'.”

Levine balansuje na cienkiej linii. W erze zrywania przyjaźni, ghostowania randek, rodzinnych estrangement i towarzystwa AI, mówienie ludziom, by odcięli się od trudnych relacji, może wydawać się nietaktowne. Sondaż Pew z 2019 roku wykazał, że prawie połowa Amerykanów zgadza się, że „ludzie nie są już tak rzetelni jak kiedyś”, a wskaźniki bezpiecznego przywiązania spadają od lat 80. XX wieku. Ale Levine zapewnia, że nie daje nikomu przepustki do solipsyzmu – po prostu prosi, by być świadomym własnych mocnych i słabych stron oraz dostrzegać je u innych. Osoby unikające są doradzane, by oferować małe dowody obecności; osoby lękowe są przypominane, że tenis ścienny nie oznacza całkowitego odcięcia się.

Oczywiście, możesz po prostu zapytać siebie, jak zachowałaby się bezpieczna osoba – i tak zrobić. Na co Levine mówi: Powodzenia! „Zbyt ambitne cele mogą przynieść odwrotny skutek” – ostrzega. Osoby lękowe, które umniejszają sobie za odczuwanie bólu, mogą stać się jeszcze bardziej zestresowane; osoby unikające, które rzucają się w wir życia towarzyskiego, mogą się wypalić i wycofać jeszcze bardziej dramatycznie. Książka oferuje filozofię akceptacji: siebie, ale także innych. Ludzie nie są tym, kim chcesz, żeby byli. Są po prostu tym, kim są.