Kiedy 53-letni Agbar Mohammad podjechał na stację benzynową na Fidżi w maju, spodziewał się kolejki. Zamiast tego było prawie pusto. „Widziałem tylko jeden lub dwa samochody na stacji, co było bardzo nietypowe” – mówi Mohammad. Powód stał się jasny bardzo szybko: gdy Mohammad tankował, liczby na dystrybutorze rosły znacznie szybciej niż wskazówka na jego desce rozdzielczej. Zwykle tankował za około 40 dolarów, ale tym razem 100 dolarów ledwo napełniło jego 60-litrowy zbiornik do połowy.
Region Pacyfiku już znajduje się na pierwszej linii kryzysu klimatycznego z powodu podnoszącego się poziomu morza i rosnącej liczby klęsk żywiołowych. Ale kryzys paliwowy spowodowany wojną USA-Izrael z Iranem ujawnia kolejną słabość związaną z paliwami kopalnymi. Uzależnienie krajów i terytoriów Pacyfiku od importowanej ropy ma uderzyć we wzrost gospodarczy i zwiększyć inflację. Niedobory już dają się we znaki w cenie manioku, kosztach dowożenia dzieci do szkoły i w wynikach finansowych firm.
Dr Rubayat Chowdhury z Australian National University mówi, że wyspy Pacyfiku są bardzo uzależnione od importu żywności i podstawowych artykułów. A w regionie, który dużo zarabia na turystyce, przekazach pieniężnych i pomocy zagranicznej, wyższe ceny paliw nie tylko podniosą koszty towarów, ale mogą też zagrozić dochodom. „Pacyfik zostanie mocno dotknięty” – mówi Chowdhury, z dwóch głównych powodów. „Po pierwsze, jego oddalenie. Po drugie, małe populacje”.
Ropa stanowiła ponad 80% dostaw energii w regionie w 2023 roku – ponad połowa z tego na transport, a ponad jedna trzecia na elektryczność. Co najmniej osiem krajów Pacyfiku wytwarzało ponad połowę swojej energii elektrycznej w 2024 roku z produktów naftowych – ponad 90% na Wyspach Salomona i ponad 80% w Tonga i Nauru. Dla porównania, Australia i Nowa Zelandia pozyskiwały odpowiednio 2,3% i 1,5% swojej energii elektrycznej z produktów naftowych w 2024 roku, głównie z małych, przerywanych lub tymczasowych źródeł, takich jak generatory awaryjne.
Wiele krajów Pacyfiku ma cel, aby do 2030 roku wytwarzać 100% energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Niektóre, jak Tokelau, już to osiągnęły, ale większość jeszcze nie. Produkty naftowe stanowiły około 20% całego importu niektórych krajów Pacyfiku w 2019 roku, ale wiele z nich importuje również dużo żywności i innych podstawowych artykułów, których nie można wyprodukować lokalnie, co oznacza, że wyższe koszty transportu wpłyną na różnorodne towary i usługi. Dane ONZ pokazują, że w latach 2021-23 żywność stanowiła ponad 20% importu netto na Samoa i Tonga oraz ponad 29% na Kiribati.
Wiele krajów Pacyfiku już podejmuje działania, zanim niedobory ropy zaczną doskwierać. Parlament Fidżi zagłosował za 20% obniżką pensji swoich członków z powodu presji na budżet wywołanej globalnym szokiem cen paliw. Inne kraje musiały wielokrotnie podnosić ceny paliw, jednocześnie wprowadzając ulgi dla firm i mieszkańców. Aby pomóc w bezpieczeństwie paliwowym, rząd Australii ogłosił 30 milionów dolarów wsparcia dla Fidżi – w tym hub zaopatrzeniowo-magazynowy w regionie. Premier Fidżi, Sitiveni Rabuka, powiedział, że wesprze to nadchodzący budżet państwa, gdy Fidżyjczycy szykują się na kolejną podwyżkę cen paliw w tym miesiącu.
Analiza Guardian Australia globalnych przepływów handlowych w 2024 roku wykazała, że kraje Pacyfiku otrzymywały większość paliwa z zaledwie jednego z kilku krajów – Singapuru, Malezji, Korei Południowej i Chin. Niektóre kraje Pacyfiku pozyskują 80%, 90% lub więcej swoich produktów naftowych od swojego największego dostawcy. Taka koncentracja może narazić kraje Pacyfiku na ryzyko, jeśli ich dostawcy będą musieli priorytetowo traktować własne rynki krajowe. Australia została już ostrzeżona, że Malezja lub Korea Południowa mogą być zmuszone do tego, jeśli kryzys będzie trwał.
Dr Chowdhury zauważa również, że Australia jest stosunkowo chroniona przed szokiem podażowym ropy dzięki swojej sile nabywczej oraz byciu jednym z największych producentów i eksporterów skroplonego gazu ziemnego na świecie. „Relatywnie łatwiej jest większym narodom, takim jak Australia, negocjować, prawda? Sięgnąć po”