SpaceX Elona Muska przesunął start swojej gigantycznej rakiety Starship, odkładając bardzo oczekiwany lot testowy na piątek. Opóźnienie następuje zaledwie dzień po tym, jak firma ogłosiła plany rekordowego debiutu giełdowego, gdzie udany start mógłby pomóc przyciągnąć inwestorów do kupna akcji – bo nic tak nie szepcze „stabilna inwestycja” jak rakieta, która nie startuje na czas.

Pierwsza oferta publiczna (IPO) na technologicznym rynku Nasdaq ma być największą w historii Wall Street i może rozpocząć się w przyszłym miesiącu pod tickerem SPCX. Ticker, jak można przypuszczać, oznacza „SpaceX, Proszę Kasę X-trawagancko”.

Ze względu na akcje, które będzie posiadał w SpaceX, notowanie może uczynić Muska, już najbogatszego człowieka świata, pierwszym bilionerem. Tak, człowiek, który przyniósł nam Cybertrucka i tweetowanie o 3 nad ranem, jest na dobrej drodze, by mieć więcej pieniędzy niż PKB większości krajów. Demokracja umiera, gdy możesz kupić małe państwo za drobne.

Musk napisał w mediach społecznościowych, że opóźnienie spowodowane jest wadliwym pinem hydraulicznym na części wieży startowej. „Jeśli uda się to naprawić dziś wieczorem, jutro o 5:30 CT [22:30 GMT] odbędzie się kolejna próba startu” – dodał. Bo nic tak nie mówi „jesteśmy gotowi na inwestorów” jak pin trzymający całe przedstawienie.

SpaceX produkuje rakiety, oferuje satelitarną usługę internetową Starlink i jest także właścicielem kontrowersyjnej firmy AI xAI. Bo po co poprzestawać na dominacji kosmosu i internetu, skoro można też zbudować Skynet?

Bezzałogowy start będzie debiutem rakiety Starship V3 po miesiącach opóźnień testowych. SpaceX opisał go jako „najpotężniejszy system startowy, jaki kiedykolwiek opracowano” w swoim zgłoszeniu IPO. „Oczekujemy, że Starship V3 będzie w stanie przenosić ładunek 100 ton metrycznych, a przyszłe generacje Starship mają podwoić tę ładowność” – dodano. To wystarczy, by wynieść stado słoni lub, bardziej praktycznie, mnóstwo satelitów Starlink.

Zawiera dziesiątki ulepszeń zaprojektowanych do szybkich startów satelitów Starlink i misji NASA na Księżyc. Bo po co pozwolić, by taka drobnostka jak grawitacja stanęła na drodze do globalnej dominacji internetowej i księżycowych nieruchomości?

SpaceX wydał ponad 15 miliardów dolarów (11,2 miliarda funtów) na program Starship, według zgłoszenia. To sporo pinów hydraulicznych. SpaceX wycenia się na 1,25 biliona dolarów, a większościowy udział Muska oznacza, że jego udział może być wart ponad 600 miliardów dolarów. W zeszłym roku Musk, który jest także dyrektorem generalnym Tesli, został pierwszą osobą, która osiągnęła wartość netto ponad 500 miliardów dolarów. Więc, wiecie, ma to coś dla siebie.

W zeszłym roku Space Exploration Technologies – jak oficjalnie się nazywa – osiągnął przychody w wysokości 18,6 miliarda dolarów, ale poniósł stratę netto w wysokości 4,9 miliarda dolarów. W pierwszych trzech miesiącach tego roku osiągnął 4,7 miliarda dolarów sprzedaży, ale poniósł stratę netto w wysokości 4,3 miliarda dolarów. Ale kto by liczył? Na pewno nie przyszły bilioner.