WASHINGTON – Statek kosmiczny zaprojektowany, aby dać umierającemu satelicie NASA ostatniego kopa, przeszedł testy środowiskowe, torując drogę do startu już w czerwcu. Bo nic tak nie mówi „pilne” jak teleskop kosmiczny powoli spadający na Ziemię.

NASA i producent statku kosmicznego Katalyst Space ogłosiły 8 maja, że statek Link firmy Katalyst pomyślnie przeszedł serię testów środowiskowych w Centrum Lotów Kosmicznych Goddarda NASA. Testy obejmowały testy wibracyjne mające imitować drgania, jakie Link wytrzyma podczas startu na rakiecie Northrop Grumman Pegasus XL, plus sesję w komorze próżniowo-termicznej, gdzie rozłożył ramię robotyczne i odpalił swoje silniki elektryczne. No wiecie, standard.

Po zakończeniu testów statek wrócił do obiektu Katalyst w Kolorado na końcowe przygotowania przedstartowe. Następnie zostanie wysłany do Obiektu Lotów Wallops NASA w celu integracji z rakietą Pegasus na początku czerwca, z planowanym startem pod koniec miesiąca. Zaznaczcie w kalendarzach, zakładając, że satelita nie zamienił się już w spadającą gwiazdę.

Misja ma napięty harmonogram, aby podnieść orbitę Obserwatorium Swift NASA Neila Gehrelsa, obserwatorium promieniowania gamma na niskiej orbicie okołoziemskiej. Orbita Swifta zanika z powodu oporu atmosferycznego, a ponowne wejście w atmosferę spodziewane jest już pod koniec tego roku. Bo nic tak nie mówi „obserwatorium” jak „pikowanie w kierunku atmosfery”.

NASA przyznała Katalyst kontrakt o wartości 30 milionów dolarów we wrześniu ubiegłego roku na Link, przeznaczając statek pierwotnie planowany do misji demonstracyjnej do chwycenia Swifta i podniesienia jego orbity. Mówcie o zmianie kariery.

Ten napięty harmonogram wymagał kompromisów. „Jesteśmy w nietypowej sytuacji, gdzie harmonogram dyktuje, ile ryzyka jesteśmy skłonni zaakceptować, a nie odwrotnie” – powiedział Kieran Wilson, główny badacz Linka w Katalyst, w oświadczeniu NASA. „Zegar tyka dla opadania Swifta, więc musimy znaleźć równowagę między testowaniem a rozwiązywaniem problemów, która da misji największą szansę na sukces.” Tłumaczenie: Improwizujemy, ale z matematyką.

„Próba podbicia Swifta to szybka, wysokiego ryzyka, wysokiej nagrody misja” – powiedział John Van Eepoel, dyrektor misji Swifta w NASA Goddard. „Katalyst dotarł do tego punktu w zaledwie osiem miesięcy i cieszymy się, że mogli skorzystać z obiektów NASA do testowania Linka i czerpać z naszej wiedzy, aby pomóc rozwiązać pytania, które pojawiały się po drodze.” Bo nic tak nie mówi „wiedza” jak „odpowiadanie na pytania, podczas gdy czas ucieka”.

Dodatkowym wyzwaniem jest to, że orbita Swifta zanika szybciej niż planowano. W styczniu urzędnicy projektu powiedzieli, że orbita statku ma spaść poniżej 300 kilometrów – wysokości, poniżej której misja podbicia nie jest już możliwa – między połową października 2026 a styczniem 2027. Zrewidowane modele kilka tygodni później przesunęły ten termin na koniec maja, zanim Link w ogóle mógł wystartować. NASA podjęła więc kroki w celu rekonfiguracji statku, wyłączając większość operacji naukowych, aby go przeorientować i zminimalizować opór. W kwietniu kontrolerzy wyłączyli jeden pozostały instrument, Teleskop Błysków Gamma, aby zmniejszyć zużycie energii, tak aby panele Swifta mogły zostać przestawione w celu dalszego zmniejszenia oporu. Bo nic tak nie mówi „obserwatorium” jak „światła zgaszone”.

„Czułbym się naprawdę źle, gdybyśmy nie zmienili trybu pracy Swifta” – powiedział Shawn Domagal-Goldman, dyrektor dywizji astrofizyki NASA, w wywiadzie 21 kwietnia, podczas gdy testy środowiskowe Linka trwały. „Dzięki temu mamy wystarczająco dużo czasu, aby ten zespół dotarł na platformę startową.” Powiedział wtedy, że jeśli Link przejdzie te testy środowiskowe, „będę czuł się naprawdę dobrze, że ten zespół dotrze na platformę startową na czas, aby podbić Swifta.”

Zauważył jednak, że próba podbicia jest wysokiego ryzyka, w tym czynniki poza kontrolą misji, takie jak tempo zaniku orbity Swifta z powodu oporu. „To kwestia niepewności, którą rzuca nam wszechświat” – powiedział. „Nawet jeśli zrobią wszystko dobrze, natura może rzucić krzywą i sprawić