HOUSTON – NASA wreszcie ujawniła, jak Blue Origin i SpaceX planują przyspieszyć prace nad swoimi lądownikami księżycowymi, a to wymaga kreatywnego przemyślenia całego biznesu podróży na Księżyc.
Podczas wydarzenia 9 czerwca w Johnson Space Center NASA zaprezentowała załogę dla Artemis 3 – lotu testowego, w którym statek Orion będzie grał w kosmiczne zderzaki z prototypami Blue Moon Mark 2 od Blue Origin i Starshipa od SpaceX na niskiej orbicie okołoziemskiej. Cel? Przygotować jeden z tych lądowników do Artemis 4, pierwszej załogowej próby lądowania na Księżycu zaplanowanej na 2028 rok.
Pomysł SpaceX polega na użyciu Starshipa zarówno jako lądownika księżycowego, jak i stopnia do wstrzyknięcia transksiżycowego (TLI). „Mamy zaktualizowany plan z NASA, który obejmuje dokowanie Starshipa z Orionem na orbicie okołoziemskiej zamiast w NRHO” – powiedziała Jessica Jensen, wiceprezes ds. operacji klienta i integracji w SpaceX, odnosząc się do prawie prostoliniowej orbity halo wokół Księżyca. „Następnie używamy Starshipa do wykonania wstrzyknięcia transksiżycowego z Orionem przyczepionym”. Połączony stos uda się na niską orbitę księżycową, gdzie Starship odłączy się, by wylądować.
„To podejście poprawia bezpieczeństwo załogi, po pierwsze przeprowadzając krytyczne dokowanie załogi na orbicie okołoziemskiej, tak jak będziemy ćwiczyć na Artemis 3” – powiedziała Jensen. „A załoga może przerwać misję z powierzchni Księżyca prawie w każdej chwili, zamiast czekać nawet do kilku dni z NRHO”. Zmniejsza to również zapotrzebowanie na paliwo, co oznacza mniej startów tankowców – choć nie powiedziała, o ile dokładnie.
Steve Creech, kierownik programu HLS NASA, był zachwycony: „Najważniejsze dla mnie jest to, że wyeliminowało to wymagania dotyczące oczekiwania, które mieliśmy na nich, aby spotkać się na orbicie księżycowej”. Mniej czekania oznacza mniej specjalnych systemów dla wersji HLS Starshipa, przybliżając go do projektu floty.
Starship dla Artemis 3 będzie Starshipem V3 „zdjętym z linii” z tylko dodanym adapterem dokującym – zauważyła Jensen. Administrator NASA Jared Isaacman wskazał na doświadczenie SpaceX z Crew Dragon, ale podkreślił, że „inne testy sterowności” stosu Starship-Orion są kluczowe – zwłaszcza radzenie sobie z przyspieszeniem wzdłuż osi ujemnej X podczas manewrów TLI.
Dla Blue Origin dużą zmianą jest porzucenie statku „transporter” – promu paliwowego, który miał przechowywać ciekły wodór i ciekły tlen na niskiej orbicie okołoziemskiej. Zamiast tego używają „stopni transferowych pochodnych Mark 1”, co odnosi się do bezzałogowego lądownika Blue Moon Mark 1. Creech powiedział, że to „wyeliminowało naprawdę niektóre z największych ryzyk technologicznych, jakie mieli” i może pozwolić na wcześniejsze pierwsze załogowe lądowanie.
John Couluris, starszy wiceprezes ds. księżycowej stałości w Blue Origin, powiedział na wydarzeniu, że produkcja idzie pełną parą nad modułem załogowym Mark 2 dla Artemis 3 i innymi podsystemami. „Nasze fabryki pracują na zmiany przez całą dobę w odpowiedzialny sposób”. Dodał: „Spodziewamy się ukończyć pojazd dla Artemis 3 i być gotowi do startu w 2027 roku”. Wszystko to podczas gdy badają eksplozję New Glenn podczas testu statycznego 28 maja, która uszkodziła platformę – bo nic tak nie mówi „gotowość księżycowa” jak rakieta wybuchająca na ziemi.