Archeolodzy w Jamestown w Wirginii od 1994 roku wydobyli ponad 5 milionów artefaktów, w tym szklane butelki, ceramikę, narzędzia, koraliki i ludzkie szczątki, które zmieniły rozumienie historii pierwszej stałej angielskiej osady w Ameryce Północnej. Ale miejsce to jest teraz oblężone przez podnoszący się poziom morza, który wzrósł o około 1,6 stopy w ciągu ostatniego stulecia i według prognoz ma wzrosnąć o kolejne trzy stopy lub więcej do 2075 roku. Rzeka James podgryza jedną stronę wyspy, podczas gdy mokradła wkraczają z drugiej, zmuszając archeologów do priorytetyzacji wykopalisk na podstawie ryzyka powodzi.
Sean Romo, dyrektor archeologii w Jamestown Rediscovery, mówi: „Zawsze musimy być skrupulatni, ale musimy przyspieszyć tempo, ponieważ jesteśmy poważnie zagrożeni zmianami klimatu. A największym dla nas problemem są powodzie.” Radar penetrujący grunt pomaga badaczom zidentyfikować, co kryje się pod powierzchnią, zanim zaczną kopać, co pozwala im skupić się na obszarach najbardziej zagrożonych. Każde wykopalisko stało się ćwiczeniem z triażu, aby zdecydować, które fragmenty historii można uratować, zanim dotrze do nich woda.
Jamestown jest jednym z najbardziej widocznych przykładów problemu rozgrywającego się wzdłuż wybrzeży Ameryki. Do 2050 roku szacunkowo 2,5 miliona Amerykanów i wiele historycznych miejsc może stanąć w obliczu poważnych powodzi przybrzeżnych, według Climate Central. Rob Young, geolog przybrzeżny z Western Carolina University, którego zespół ocenia ryzyko klimatyczne we wszystkich 107 jednostkach nadbrzeżnych systemu parków narodowych, mówi: „Mapa się zmienia, a zmiany klimatu i podnoszący się poziom mórz sprawiają, że zmienia się szybciej niż 100 lat temu.”
Zalane drogi i parkingi coraz bardziej ograniczają dostęp odwiedzających do parków narodowych. Historyczne forty doświadczają coraz częstszych zalań. Wyspy barierowe wzdłuż południowo-wschodniego wybrzeża erodują tak szybko, że niektóre krajobrazy stają się prawie nierozpoznawalne. W 1999 roku inżynierowie przenieśli latarnię morską Cape Hatteras prawie ćwierć mili w głąb lądu, aby chronić ją przed wkraczającym morzem. Ale niektóre zabytki, jak Fort Sumter, nie mogą być przeniesione. Young argumentuje, że kraj będzie musiał zdecydować, które miejsca można obronić, a które mogą być zmuszone do poddania się zmieniającej się linii brzegowej. „Więc nie, nie będzie to wyglądać tak, jak teraz, dla waszych dzieci czy wnuków,” mówi. „Sztuką dla nas jako społeczeństwa jest troszczyć się na tyle, by to przyznać i przeprowadzić dobrą narodową rozmowę o tym, co z tym zrobić i co możemy uratować, a czego nie.”
Mur morski Jamestown, pochodzący z 1902 roku, został niedawno wzmocniony gigantycznymi głazami, aby zapobiec erozji. Romo wie, że to nie jest trwałe rozwiązanie. „Jeśli nic nie zrobimy, w ciągu najbliższych 50 lat przejdziemy od Wyspy Jamestown do Wysp Jamestown,” ostrzega. „Czas działać teraz, aby chronić to miejsce i zapewnić, że przyszłe pokolenia będą mogły nadal uczyć się i doświadczać miejsca, w którym powstała amerykańska historia.”