Podczas gdy Ameryka świętowała swoje 250. urodziny tradycyjnymi naziemnymi fajerwerkami, dwie azjatyckie agencje kosmiczne postanowiły uczcić tę okazję, zbliżając się do kosmicznych skał.

W niedzielę starzejąca się sonda Hayabusa2 – która zakończyła swoją główną misję pobierania próbek z asteroidy Ryugu w 2020 roku, dziękuję bardzo – przeleciała obok asteroidy w kształcie orzeszka ziemnego o nazwie Torifune. Sonda, wystrzelona w grudniu 2014 roku, miała po głównej misji 30 kg pozostałego ksenonu jako paliwa, więc inżynierowie stwierdzili: czemu by nie odwiedzić jeszcze dwóch asteroid w ciągu następnej dekady? Torifune, o długości około 450 metrów, była pierwszą. Hayabusa2 minęła ją w odległości 800 metrów, wykonując obserwacje do ostatniej chwili. JAXA informuje, że jak dotąd przesłano tylko część danych; reszta będzie napływać podczas przyszłych operacji. Ostatecznym celem jest maleńka 11-metrowa asteroida 1998 KY26, zaplanowana na lipiec 2031 roku.

Tymczasem chińska sonda Tianwen-2 dotarła do asteroidy 469219 Kamoʻoalewa 2 lipca, po podróży długości 1 miliarda km. Asteroida ma zaledwie 20 metrów średnicy i jest „quasi-księżycem”, który okrąża Słońce w 365 dni, wyprzedzając Ziemię o około 4,6 miliona km w najbliższym punkcie (nie, nie jest z nami związana grawitacyjnie, więc nie miejcie złudzeń). Chiny opublikowały rozmyty obraz skały w kształcie grotu strzały i planują pobrać próbki, z powrotem na Ziemię wstępnie zaplanowanym na listopad 2027 roku. Potem, jeśli wszystko pójdzie dobrze, Tianwen-2 uda się do asteroidy z „ogonami”, która może być kometą, o nazwie 311P/PanSTARRS.

Więc podczas gdy wy zajadaliście hot dogi, dwie sondy zajmowały się prawdziwą nauką. Nie ma za co.