W tym tygodniu dym z kanadyjskich pożarów zabarwił niebo w Filadelfii na pomarańczowo, zasnuł Statuę Wolności na Manhattanie i zamazał panoramę Detroit. Dla nas, pochodzących z Zachodu narażonego na pożary, kusi, by chwalić się, że widziało się gorsze rzeczy. Ale bądźmy szczerzy: nie mamy nic na dinozaury sprzed 66 milionów lat.

Asteroida, która zakończyła kredę, uderzyła w Ziemię z prędkością około 40 000 mil na godzinę, tworząc krater o średnicy 112 mil na meksykańskim półwyspie Jukatan. Eksplozja była tak potężna, że przebiła dziurę w atmosferze, sprowadzając „przestrzeń kosmiczną na powierzchnię Ziemi” – według Kirka Johnsona, dyrektora Smithsonian National Museum of Natural History. Biliony ton gruzu wystrzeliły w niebo, tworząc globalną chmurę, która zablokowała praktycznie całe światło słoneczne, pogrążając świat w ciemności na poziomie zaćmienia Słońca na lata. Gorące szczątki wywołały pożary, które pochłonęły „całą biomasę na planecie” – powiedział Johnson, płonąc w ciemnym świecie.

Brian Toon, starszy naukowiec z University of Colorado Boulder, zauważył, że dinozaury miały do czynienia z dymem o wiele bardziej intensywnym niż wszystko, czego doświadczyły Stany Zjednoczone w tym tygodniu. Ale wiele z nich nigdy go nie poczuło: uderzenie uwolniło energię odpowiadającą 1 miliardowi Hiroszim, natychmiast zabijając dinozaury w promieniu około 1000 mil. Dla każdego w rozmiarze człowieka stojącego gdziekolwiek na Ziemi przeżycie pierwszego tygodnia było „raczej mało prawdopodobne” – powiedział Johnson.

Ci, którzy przetrwali początkowy wybuch, przez kolejne lata przeżywali piekło. Najjaśniejszy dzień wyglądał jak księżycowa noc przez być może miesiące – powiedział mi Ken MacLeod, profesor geologii na University of Missouri. Powietrze było gęste od pyłu, sadzy i gazów. Mrok trwał około dwóch lat, a cząstki stałe i sadza blokowały światło słoneczne, głodząc roślinożerców. Aerozole siarczanowe stworzyły „globalny, pomarańczowo-brązowy smog” na lata. Według American Museum of Natural History, 40 procent światła słonecznego było wciąż blokowane dwa lata po uderzeniu, a pełne światło słoneczne powróciło dopiero po około czterech latach.

Naukowcy wiedzą o tym z masywnych warstw węgla drzewnego i sadzy, które są nadal wykrywalne, wraz z cienką warstwą gruzu asteroidy. Można jej dotknąć w Trinidad Lake State Park w Kolorado – przypomnienie prawdziwie apokaliptycznych czasów. Więc tak, dym w tym tygodniu jest zły i należy podjąć środki ostrożności. Ale jak ujął to Brian Huber, geolog badawczy z Smithsonian: w porównaniu z wymieraniem dinozaurów, to „nic takiego”. Bądź wdzięczny, że nie jesteś dinozaurem.