Dairy Queen dołącza do wyścigu zbrojeń w fast-foodach, ogłaszając plany instalacji chatbotów w dziesiątkach swoich drive-thru w USA i Kanadzie. Według The Wall Street Journal, deklarowanymi celami są przyspieszenie obsługi oraz, z zachwycającym brakiem subtelności, "zachęcenie klientów do dodania większej ilości jedzenia do zamówień". Wygląda na to, że przyszłość zamawiania Blizzarda obejmuje teraz cyfrowe szturchańce ku wersji XXL.

Technologia jest szeroko wprowadzana po testach w zeszłym roku i została stworzona przez Presto, firmę AI z imponującą listą klientów z branży fast-food. Presto już świadczy usługi dla sieci takich jak Carl's Jr., Hardee's, Taco John's i Fazoli's, sugerując przyszłość, w której wszystkie twoje grzeszne przyjemności są ułatwiane przez ten sam korporacyjny algorytm.

Jednak raport Bloomberga z 2023 roku wprowadził fascynujący haczyk do tej zautomatyzowanej przyszłości. Ujawnił on, że rzekomo napędzane przez AI drive-thru Presto mogą w rzeczywistości otrzymywać odrobinę ludzkiej pomocy. Pomoc ta podobno pochodzi od pracowników zlokalizowanych w miejscach takich jak Filipiny, dodając globalną, zleconą warstwę do twojej lokalnej wyprawy po lody.

Ten rozwój sytuacji umieszcza Dairy Queen mocno w trendzie sieci stawiających na to, że syntetyczny głos może poprawić wydajność i, co ważniejsze, średnią wartość rachunku. Pozostaje pytanie, czy klienci będą się cieszyć z dodatku algorytmicznej perswazji do swojego Dilly Bar, czy po prostu uznają to za przerażające.