Budżet federalny zaraz rzuci kolejne 3,8 miliarda dolarów w melbourneńską Suburban Rail Loop – 90-kilometrowy projekt transportu publicznego, który zasłynął równie dobrze z ceny, co z obietnicy przewiezienia cię z Cheltenham do Werribee bez oglądania nieba.

Premier Anthony Albanese ogłosi nowe finansowanie wraz z premier Wiktorii Jacintą Allan w piątek, przed budżetem 12 maja. Timing jest nienaganny – zbiega się z wczesną kampanią przed wyborami stanowymi, bo nic tak nie mówi „dbamy o infrastrukturę” jak zastrzyk gotówki w sezonie wyborczym.

Liderka opozycji stanowej Jess Wilson obiecała wstrzymać budowę, jeśli koalicja wygra w listopadzie, po latach podnoszenia brwi nad tym gigantycznym podziemnym projektem kolejowym, który ma biec 90 km między Cheltenham na południowym wschodzie a Werribee na południowym zachodzie, z przystankiem na lotnisku w Melbourne.

Nowe finansowanie, rozłożone na czteroletnie prognozy, podnosi łączny wkład federalny do ponad 6 miliardów dolarów. Zgadza się: po miesiącach negocjacji Canberra zgodziła się dołożyć tyle, że nawet Sknerus McKwacz by się zdenerwował.

Źródła rządu stanowego sugerowały, że „żywa opcja” to zobowiązanie 9,3 miliarda dolarów na dekadę, więc potraktujcie to jako przystawkę. Stanowa Partia Pracy już przeznaczyła około 11,8 miliarda na pierwszy etap, SRL East – 26-kilometrowy odcinek tuneli między Cheltenham a Box Hill – i podpisała kontrakty budowlane o wartości 13 miliardów, w tym dwie umowy na drążenie tuneli warte 5,3 i 6,7 miliarda z konsorcjum TransitLinX kierowanym przez John Holland. Kolejne dwa pakiety kontraktów mają być gotowe w 2026 i 2027, bo po co przestawać?

Obiecany po raz pierwszy przez Daniela Andrewsa przed wyborami w 2018 roku, Suburban Rail Loop został awansowany do rangi priorytetowego projektu przez Infrastructure Australia. Od tego czasu jest przedmiotem ciągłej krytyki – za swoje pochodzenie, wiarygodność biznesplanu i całkowity koszt, który niektórzy porównują do PKB małego państwa.

Albanese nazwał projekt „przełomem” dla Melbourne i Wiktorii, mówiąc, że pomoże ludziom przemieszczać się między przedmieściami bez konieczności wjeżdżania do centrum i z powrotem. „Przyspiesza czas podróży, usuwa samochody z dróg i zwiększa możliwości dla biznesu” – powiedział, zapewne nie patrząc na rachunek.

Biznesplan z 2021 roku dla SRL East i SRL North szacował, że wschodni odcinek będzie kosztować do 34,5 miliarda dolarów i zostanie ukończony do 2035 roku, z prognozą około 71 000 pasażerów dziennie. Biznesplan wygodnie pominął ostatni etap między lotniskiem w Melbourne a Werribee.

Analiza niezależnego biura budżetowego Wiktorii z 2022 roku oszacowała, że koszt budowy pierwszych dwóch etapów sięgnie 125 miliardów dolarów do 2084-85. Zgadza się: projekt może przetrwać nas wszystkich.

Raport ombudsmana z 2023 roku ujawnił, że projekt był pomysłem byłego pracownika ministerialnego, który pracował nad jego wczesnymi etapami „w tajemnicy” z małym zespołem zewnętrznych konsultantów, pomijając ekspertów z departamentu transportu. Więc to tajna pętla kolejowa – jak u Jamesa Bonda.

Projekt pomógł politycznie Partii Pracy we wschodnich okręgach wyborczych Melbourne, ale niektórzy stanowi posłowie Partii Pracy martwią się ogromnym kosztem i decyzją o pozostawieniu budowy na zachodnich przedmieściach – domu bezpiecznych mandatów Partii Pracy, ale z mniejszą infrastrukturą transportową – na późniejsze dekady.

Opozycja federalna oskarżyła Partię Pracy o wycofanie się z opóźnionego projektu inland rail, aby przekierować fundusze na Suburban Rail, tuż przed listopadowymi wyborami. Koalicja szła do wyborów stanowych w 2018 i 2022 roku z obietnicą całkowitego skasowania pętli, więc można śmiało powiedzieć, że ten projekt stał się polityczną piłką nożną, która kosztuje więcej niż Super Bowl.