W wiadomości, która nie zaskoczy nikogo, kto kiedykolwiek widział pożar lasu, nowe badanie potwierdziło, że wrzucanie ogromnych ilości dwutlenku węgla do atmosfery nie zamieni Ziemi w bujny raj. Zamiast tego prawdopodobnie sprawi, że nasze lasy uschną i umrą. Kto by pomyślał?
Naukowcy przeanalizowali skamieniałe komórki liści z paleoceńsko-eoceńskiego maksimum termicznego (PETM), prehistorycznego okresu sprzed około 56 milionów lat, kiedy węgiel był uwalniany przez 130 000 lat, ogrzewając planetę o nawet 8°C (14°F). Wyniki opublikowane w „Science” pokazują, że lasy początkowo gęstniały wraz ze wzrostem CO2, ale potem spektakularnie się załamały, a około 60% stojącej biomasy roślinnej zniknęło.
„Wraz ze wzrostem dwutlenku węgla lasy stały się bardzo gęste, ale potem uległy załamaniu” – powiedziała Regan Dunn z La Brea Tar Pits i Muzeum Historii Naturalnej hrabstwa Los Angeles. „To powinno nas niepokoić, ponieważ tempo uwalniania węgla nigdy nie było wyższe niż obecnie”.
To bezpośrednio przeczy radosnym twierdzeniom niektórych postaci administracji Trumpa, takich jak sekretarz spraw wewnętrznych Doug Burgum, który powiedział Fox Business, że „CO2 nigdy nie był zanieczyszczeniem” i że rośliny „rozkwitają przy większej ilości CO2”. Sekretarz energii Chris Wright podobnie twierdził, że „cieplejsza planeta z większą ilością CO2 jest lepsza dla wzrostu roślin”. Nowa praca ma inne zdanie, zauważając, że drzewa potrzebują czegoś więcej niż tylko CO2 – potrzebują też, no wiecie, nie zostać spalone przez stres cieplny, szkodniki i pożary.
Badanie wykazało, że około 2000 roku efekt zazieleniania spowodowany dodatkowym CO2 został prześcignięty przez efekty brązowienia spowodowane suszą i upałem. Od tego czasu śmiertelność drzew wzrosła na całym świecie, a drzewa w tropikach dosłownie umierają z pragnienia. Dunn zauważyła, że „dość duża śmiertelność drzew” występuje obecnie w Europie, Ameryce Północnej i Amazonii.
Zmiany PETM trwały tysiące lat i były spowodowane aktywnością wulkaniczną. Nasze obecne uwalnianie węgla odbywa się w ciągu dziesięcioleci, dając ekosystemom znacznie mniej czasu na adaptację. Jak ujął to Trevor Keenan z UC Berkeley: „Nagłówek jest taki, że ocieplenie wygrało”. I w przeciwieństwie do starożytnych lasów, dzisiejsze lasy stają również w obliczu wycinki, fragmentacji i zmienionych reżimów pożarowych. Więc jeśli lasy przerzedziły się w wolniejszej, czystszej wersji tego eksperymentu, to nie jest to uspokajający precedens.
Rada Dunn? „Zostaw paliwa kopalne w ziemi”. Ponieważ gdy przekroczymy te progi, powrót do zdrowia zajmie czas, który w ludzkiej skali jest praktycznie wiecznością.