Czy to naprawdę nowość, że sztuka jest dla nas dobra? Na pewnym poziomie wyniki nowego badania dotyczącego korzyści zdrowotnych płynących z obcowania z muzyką, tańcem i innymi formami artystycznymi potwierdzają to, co wielu z nas intuicyjnie wie. Kreatywność wzbogaca życie. Dlatego ludzie ją podziwiają i cenią – u innych, a jeśli mają odwagę – także u siebie.

Jednak rezultaty jednej z pierwszych prób naukowego zmierzenia tych korzyści są i tak fascynujące. Badanie przeprowadzone przez zespół naukowców z University College London, którzy przeanalizowali próbki krwi i dane ankietowe z UK Household Longitudinal Study, wykazało, że osoby regularnie uczestniczące w wydarzeniach artystycznych starzeją się wolniej niż te, które tego nie robią.

Korzyści zaobserwowano zarówno u osób chodzących na koncerty czy wystawy, jak i u tych, które same śpiewały w chórach lub malowały obrazy. Osoby angażujące się w działalność artystyczną przynajmniej raz w tygodniu były średnio o rok młodsze biologicznie od tych, które robiły to rzadko. Efekty były bardziej widoczne u osób w średnim i starszym wieku oraz u tych, które uczestniczyły w więcej niż jednym rodzaju aktywności.

Zastosowane narzędzia, znane jako „zegary epigenetyczne”, są stosunkowo nowe i budzą pewne kontrowersje. Można zadawać pytania o korelację a przyczynowość w odniesieniu do mierzonych przez nie zmian w DNA i innych cząsteczkach związanych ze starzeniem, a także o związek między tymi markerami biologicznymi a zachowaniem. Może nie chodzenie do galerii spowalnia starzenie, ale ludzie, którzy starzeją się wolniej z innych powodów, częściej odwiedzają galerie.

Wezwanie badaczy do włączenia sztuki do strategii zdrowia publicznego jest odważne. Obiekty rekreacyjne, takie jak biblioteki i muzea, są powszechnie postrzegane jako przyczyniające się do dobrobytu społeczności. Ale gdy polityka zdrowotna odnosi się do stylu życia, zwykle ma na myśli bardziej oczywiste nawyki fizyczne: dietę, ćwiczenia, alkohol, palenie.

Czy to badanie wskazuje na bardziej holistyczne spojrzenie na zdrowie i dobre samopoczucie, w którym relacje i kreatywność są rozumiane jako podstawowe potrzeby człowieka, obok jedzenia i mieszkania? Już teraz rozwój społecznego przepisywania (social prescribing) poszerzył zakres aktywności oficjalnie uznawanych za przynoszące korzyści terapeutyczne. Samotność w szczególności stała się przedmiotem zainteresowania decydentów, ponieważ jej negatywne skutki stały się bardziej widoczne.

Nie dziwi, że interakcje społeczne są jednym z elementów bogatego życia kulturalnego, które według tego badania mogą spowalniać starzenie. Inne to stymulacja poznawcza i sensoryczna oraz redukcja stresu. Dla entuzjastów sztuki może to brzmieć jak oczywistość. Oczywiście, że wyjście z przyjaciółmi na przedstawienie sprawia, że serce śpiewa. Czy muszą wiedzieć, że robienie tego regularnie może wpływać na nich na poziomie molekularnym, przynosząc korzyści podobne do ćwiczeń?

Prawdopodobnie nie. Sztuka nie sprowadza się i nigdy nie sprowadzała się do wpływu na zdrowie. Od pierwszych malowideł jaskiniowych manifestuje ludzką zdolność do wyobraźni i więzi, i była istotnym aspektem życia wspólnotowego i duchowego. Ale odkrycie, że powszechnie uznane psychologiczne korzyści kreatywności mogą znajdować odzwierciedlenie w naszych komórkach, ma w sobie radykalny potencjał.