Asda, trzeci co do wielkości brytyjski sprzedawca detaliczny, ogłosił pierwszy kwartalny wzrost sprzedaży od ponad dwóch lat, a prezes wykonawczy Allan Leighton określił 0,2% wzrost sprzedaży porównywalnej (bez paliwa) w okresie trzech miesięcy do końca czerwca jako 'ogromny kamień milowy' i 'psychologicznie ważny dla firmy'. Nastąpiło to po poprzednim kwartale, w którym sprzedaż spadła o 2,3%, i oznacza pierwszy wzrost od początku 2024 roku.

Leighton przypisuje poprawę mocniejszym cenom, zwiększonemu ruchowi klientów i lepszej dynamice online - wcześniej 'największemu obciążeniu'. Firma dochodzi do siebie po 'traumatycznej i kosztownej' przebudowie systemów IT po przejęciu za 6,8 mld funtów przez braci Issa i TDR Capital w 2020 roku. TDR kontroluje obecnie firmę, która zmaga się ze spadającą sprzedażą, zyskami i sporym zadłużeniem, wydając blisko 1 mld funtów na modernizację technologii.

Leighton, który wrócił w listopadzie 2024 po 20-letniej nieobecności, stoi w obliczu ostrej konkurencji ze strony dyskontów Aldi i Lidl, a także Tesco i Sainsbury's. Aldi jest teraz mniej niż punkt procentowy za Asdą pod względem udziału w rynku i rośnie szybciej, grożąc przejęciem trzeciego miejsca. Ale Leighton twierdzi, że to nie jest nieuniknione, wskazując na nową umowę z internetowym specjalistą Ocado w celu poprawy strony internetowej i systemów dostaw Asdy od przyszłego roku.

Sprzedaż żywności prowadziła wzrost, rosnąc o 0,7% w stałych sklepach, podczas gdy odzież i artykuły nieżywnościowe spadły z powodu trudnego rynku i późnego sierpniowego święta bankowego. Leighton zauważył również inflację uderzającą w produkty takie jak pomidory i ogórki z powodu gorącego, suchego lata, ale powiedział, że Asda dobrze zarządza zapasami i cenami paliw pomimo wysokich cen paliw związanych z wojną w Iranie. 'Produkty są punktem zapalnym' - powiedział.

Na froncie politycznym Leighton pozostaje ostrożnie optymistyczny, ale zauważa, że klienci czekają, jak potoczą się sprawy z jesiennym budżetem. Pochwalił Johna Healeya jako kanclerza - 'bardzo rozsądny i obiektywny' - ale podkreślił, że 'jasność co do budżetu i planu gospodarczego' jest kluczowa. Skrytykował politykę gospodarczą rządu Partii Pracy za hamowanie wzrostu i wezwał do środków takich jak wyłączenie sprzedawców detalicznych z dodatkowych stawek biznesowych dla większych budynków. 'To musi się odbyć bez ściągania większych kosztów na biznes' - dodał, zapewne trzymając kciuki za politykę przyjazną handlowi.