Aplikacja Merlin do identyfikacji ptaków, stworzona przez Cornell Lab for Ornithology, otrzymuje aktualizację, która automatycznie będzie przesyłać identyfikacje użytkowników do eBird, jednej z największych na świecie obywatelskich baz danych bioróżnorodności. Od 2021 roku darmowa aplikacja wykorzystuje uczenie maszynowe do niemal natychmiastowego rozpoznawania ptaków po dźwięku, a teraz będzie kierować te wykrycia na platformę zawierającą ponad 2 miliardy rekordów obserwacji ptaków. Może to pomóc w ochronie zagrożonych ptaków – zakładając, że aplikacja nie pomyli twojego jamnika z kaczką krzyżówką.

W Wielkiej Brytanii populacje ptaków spadły o ponad 70 milionów w ciągu 50 lat, według British Trust for Ornithology. Prawie 2 miliony Brytyjczyków korzystało z Merlina w samym maju, identyfikując ptaki w ogrodach i na wsi. Aplikacja rozpoznaje 2066 gatunków na podstawie wzorców spektrogramów, obejmując większość ptaków w USA, Kanadzie, Europie oraz pospolite gatunki w Indiach i obu Amerykach. Została pobrana ponad 40 milionów razy w 240 krajach – wzrost z 33 milionów w grudniu – a Wielka Brytania zajmuje drugie miejsce pod względem liczby użytkowników.

Jessie Barry, liderka projektu Merlin, mówi, że nadchodzące funkcje lepiej połączą Merlina z eBird, umożliwiając przesyłanie nagrań i wykorzystywanie ich do monitorowania populacji. „Te dane pomagają tworzyć narzędzia do ochrony, inspirować wsparcie i informować o zarządzaniu ekologicznym” – powiedziała. Ale nie wszyscy są zachwyceni. Europejska Rada ds. Spisów Ptaków zaleca, aby nie używać Merlina w oficjalnych badaniach, powołując się na ryzyko błędnej identyfikacji. Nawet prof. Richard Gregory z RSPB, który nazwał popularność aplikacji „rewolucją”, zauważył, że kiedyś zidentyfikowała jego jamnika jako kaczkę krzyżówkę. „Jeśli nie jesteś ekspertem, niekoniecznie wiesz, że wystąpił błąd” – powiedział.

Barry przyznała, że istnieją wyzwania związane z jakością danych, ale argumentowała, że więcej danych, nawet niedoskonałych, jest lepsze niż żadne. „Nasza zdolność do zrozumienia zmian w populacjach ptaków będzie lepiej obsłużona, gdy będziemy mieli więcej danych do pracy” – powiedziała. Użytkowniczka Merlina, Moira Forsyth ze Szkocji, uważa aplikację za przydatną obok tradycyjnych przewodników terenowych i lornetek: „Byliśmy zdumieni, odkrywając, że mamy tu o wiele większą różnorodność ptaków, niż myśleliśmy”.