Nadszedł czas, aby to przyznać: Stany Zjednoczone mają problem z nauką korzystania z nocnika. W Utah w zeszłym roku weszło w życie prawo nakazujące, że z pewnymi wyjątkami dzieci nie będą mogły zapisać się do szkoły publicznej bez wcześniejszego nauczenia się korzystania z toalety. Ustawodawcy z Kansas wprowadzili podobny projekt ustawy w styczniu, a co najmniej jeden okręg na Florydzie rozważa zmianę polityki, która mogłaby zmusić przedszkolaków do pozostania w domu, dopóki nie wyjdą z pieluch.

Te zarządzenia pojawiły się, ponieważ coraz więcej dzieci przychodzi do szkoły nieprzygotowanych do korzystania z toalety. I nie tylko amerykańskie szkoły borykają się z tym problemem. W Wielkiej Brytanii ogólnokrajowe badanie School Readiness Survey wykazało, że w zeszłym roku ponad jedna czwarta dzieci nie była nauczona korzystania z nocnika, gdy rozpoczynała szkołę podstawową (co większość dzieci robi we wrześniu po ukończeniu 4 lat). Felicity Gillespie, dyrektor generalna Kindred Squared, organizacji zlecającej to coroczne badanie, powiedziała mi, że oznacza to, iż nauczyciele „nigdy tak naprawdę nie mogą przejść do programu nauczania, ponieważ ciągle muszą wyprowadzać dzieci i zmieniać im pieluchy”.

Zmiana w kierunku opóźnionej nauki korzystania z nocnika, jak dowiedziałem się podczas pisania tego artykułu, trwa już od dłuższego czasu. A rozmówcy, z którymi rozmawiałem, wskazali na kilka czynników, które ją napędzają. Jednym z nich jest łatwy dostęp do jednorazowych pieluch – które zmniejszają bałagan związany z dzieckiem, które nie potrafi niezawodnie dotrzeć do toalety – co sprawia, że potrzeba treningu staje się mniej pilna. Innym jest to, że wiele rodzin z pracującymi rodzicami ma mało czasu na żmudne monitorowanie wizyt w łazience. Ale z perspektywy Gillespie, źródłem problemu jest to, że rodzice przyjmują podejście skoncentrowane na dziecku do tego, co powinno być „w stu procentach aktywnością kierowaną przez rodziców” – powiedziała. „Nie siedzisz i nie czekasz, aż dziecko powie: 'Wiesz co? Chyba chciałbym dzisiaj spróbować nosić spodnie'.”

Pragnienie wzmacniania pozycji dzieci jako decydentów w ich własnym życiu, a także leżąca u podstaw nieufność wobec władzy rodzicielskiej, przejawia się w wielu modnych filozofiach rodzicielskich – i jest chyba najbardziej rozpoznawalne w „łagodnym” lub „pełnym szacunku” rodzicielstwie, które kładzie nacisk na prowadzenie i perswazję, a nie na zasady i polecenia. Ogólnie rzecz biorąc, podejście to ma swoje korzenie w godnym podziwu pragnieniu szanowania dzieci jako ludzi. Autor książki „The Sovereign Child” z 2025 roku, która opowiada się za rodzicielstwem bez zasad, opisuje ogólną filozofię „traktowania dzieci poważnie”. Sprowadza się to jednak do robienia wszystkiego, aby uniknąć po prostu powiedzenia dziecku, co ma robić.

Przeczytaj: Rodzicielstwo w Ameryce staje się coraz bardziej intensywne

Nauka korzystania z nocnika stanowi mocne studium przypadku tego, jak łatwo podejście skoncentrowane na dziecku może się załamać w obliczu realiów współczesnego życia.

W Stanach Zjednoczonych oficjalne wytyczne dotyczące treningu toaletowego przeszły ogromną ewolucję w ciągu ostatniego stulecia. W przewodniku dotyczącym opieki nad niemowlętami z 1938 roku Amerykańskie Biuro ds. Dzieci zalecało, aby trening jelit rozpocząć w wieku sześciu miesięcy lub wcześniej i zakończyć przed pierwszymi urodzinami dziecka; trening pęcherza powinien rozpocząć się w wieku 10 miesięcy, a suchość w ciągu dnia powinna być osiągnięta do 2 roku życia.

Sprawy zmieniły się w połowie XX wieku, szczególnie po tym, jak pediatra T. Berry Brazelton opublikował artykuł zatytułowany „Podejście skoncentrowane na dziecku do nauki korzystania z nocnika”, w którym argumentował, że dziecko musi osiągnąć pewne fizjologiczne i psychologiczne kamienie milowe, zanim będzie można rozpocząć trening. Nacisk Brazeltona nie polegał tak naprawdę na rozpoczęciu w określonym wieku, ale na pozwoleniu dziecku kierować procesem. „Nie spiesz się z nauką korzystania z nocnika i nie pozwól nikomu mówić ci, że już czas” – powiedział lata później, w reklamie Pampers z 1998 roku. „To musi być jego wybór”.

Podejście skoncentrowane na dziecku ma formalne poparcie uznanych ekspertów, w tym Amerykańskiej Akademii Pediatrii, od lat 60. XX wieku. Do dziś wielu amerykańskich rodziców jest szkolonych, aby czekać na oznaki gotowości dziecka przed rozpoczęciem treningu.