Ahmed al Madhoun był pyskatym, pucołowatym małym chłopcem o promiennym uśmiechu, który kochał życie mimo trudów. Jego matka, Majdiya, z częściowo zniszczonego domu w mieście Gaza, pokazuje nam nagrania, na których przytula kotka, piszczy z radości, skacze na brzuch do basenu i wychodzi z niego z uśmiechem od ucha do ucha. „Wszyscy byli jego przyjaciółmi” – mówi BBC. „Był kochany wszędzie, gdzie się pojawił.”

Ale Ahmed, który ma zespół Downa, zniknął w maju 2025 roku, gdy poszedł do lokalnego sklepu podczas izraelskich ataków w okolicy. Majdiya obawia się, że nie żyje, ale nie ma pewności. „Mój Boże, nie mam spokoju” – mówi. „Nie straciłam nadziei, ale czy znajdą go żywego, czy martwego, pogrzebanego pod gruzami, dopiero wtedy będę miała spokój.”

Ból podobny do bólu Majdiyi odczuwają matki w całej Gazie. Ponad 73 000 osób zginęło od czasu rozpoczęcia izraelskiej kampanii wojskowej, w tym około 1 200 od ogłoszenia zawieszenia broni w październiku ubiegłego roku, według ministerstwa zdrowia kontrolowanego przez Hamas – dane, które ONZ uważa za wiarygodne, a izraelskie media podały, że wysoki rangą izraelski urzędnik bezpieczeństwa powiedział, że wojsko akceptuje je jako dokładne. Ale prawdziwa liczba może być wyższa; bilans ministerstwa zdrowia nie obejmuje ciał pogrzebanych pod gruzami, więc wielu zaginionych nie jest uwzględnionych. Czerwony Krzyż otrzymał ponad 5 000 próśb o odnalezienie zaginionych, podczas gdy agencja Obrony Cywilnej w Gazie uważa, że liczba zaginionych przekracza 8 000.

Ciała są odkrywane codziennie. Na początku tego miesiąca w mieście Gaza odbył się masowy pogrzeb, na którym pochowano ponad sto osób zabitych w izraelskim ataku w 2023 roku; ich szczątki dopiero niedawno odnaleziono i zidentyfikowano. Czerwony Krzyż mówi, że wydobycie ciał jest trudne ze względu na skalę zniszczeń i brak buldożerów. Identyfikacja szczątków jest również trudna, gdy ludzie nie żyją od tak dawna, a testy DNA są ograniczone z powodu izraelskich ograniczeń dotyczących tego, co może wjechać do Gazy.

Rodzina Ahmeda wie, że mógł zostać zabity, ale obawia się również, że mógł zostać zatrzymany przez siły izraelskie. Przez prawie trzy lata wojny siły izraelskie zatrzymały około 7 000 Palestyńczyków z Gazy, z czego ponad 5 000 zostało później zwolnionych bez postawienia zarzutów, według izraelskiego Publicznego Komitetu Przeciwko Torturom. Według HaMoked, na ten miesiąc około 1 300 zatrzymanych z Gazy przebywało w izraelskich więzieniach bez zarzutów i bez procesu, przy czym organizacja ta zauważa, że liczby te nie obejmują osób przetrzymywanych bezpośrednio przez wojsko. Rodziny często nie były informowane o aresztowaniach lub miejscu pobytu, co zmuszało je do polegania na organizacjach pozarządowych i prawnikach. BBC zapytało IDF i Izraelską Służbę Więzienną (IPS) o brak kontaktu z rodzinami; władze izraelskie wcześniej twierdziły, że długotrwałe zatrzymania wynikały z wojennych względów bezpieczeństwa i odrzucały zarzuty, że są arbitralne.

Jest też Aida al Drimli z dzielnicy Sabra, pokazująca zdjęcie swojego syna Mahmouda, młodego mężczyzny o świeżej twarzy w palestyńskiej chustie. „Był spokojnym, dobrze wychowanym młodym człowiekiem” – mówi. „Kochał wszystkich i wszyscy go kochali.” Mahmoud zniknął w 2024 roku; jego rodzina obawiała się, że zginął w ataku. „Jego ojciec chodził do szpitali i oglądał ciała” – mówi Aida. „Ale ja nie mogłam na to patrzeć.” Następnie tego lata w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie przedstawiające dwóch izraelskich żołnierzy pozujących z z zawiązanymi oczami i związanym palestyńskim więźniem. Aida widzi w nim swojego syna: „Po rysach twarzy, po czole, ustach, nosie, sposobie siedzenia... Ma dokładnie takie same rysy jak mój syn.” Ale mając tylko jedno zdjęcie, nie może być pewna. „Kiedy mój mąż pokazał mi to zdjęcie, poczułam ulgę” – mówi. „Ale jednocześnie byłam bardzo zdenerwowana i moje serce pękło, gdy zobaczyłam mojego syna w takim stanie. To było upokarzające.”

Obie rodziny twierdzą, że ani one, ani ich synowie nie mają żadnych powiązań z Hamasem lub grupami bojowników. BBC zapytało IPS o obu mężczyzn; odpowiedzieli, że nie mają żadnych zapisów o przetrzymywaniu żadnego z nich. Izraelskie wojsko, które również prowadzi ośrodki zatrzymań, nie odpowiedziało. Izrael nie pozwala międzynarodowym dziennikarzom na wjazd do Gazy.