W środę Todd Blanche udaje się na Kapitol, by stawić czoła przesłuchaniom w sprawie nominacji na prokuratora generalnego, choć miał już 100-dniowy okres próbny, który usunął większość napięcia. Senacka Komisja Sądownictwa może utknąć w martwym punkcie, jeśli straci jeden głos, dzięki śmierci Lindsey Grahama, która pozostawiła wakat. Thom Tillis, odchodzący republikanin z Karoliny Północnej i krytyk Trumpa, ma kluczowy głos – ale jego obawy zdają się ograniczać do tego, że Blanche jest "dość ostry w sprawie 6 stycznia", ignorując rolę Blanche'a w funduszu Trumpa o wartości 1,8 miliarda dolarów dla politycznych sojuszników, w tym oskarżonych z 6 stycznia. Sędzia federalny właśnie wydał miażdżące orzeczenie, że proces, który doprowadził do tej ugody, był niewłaściwy, wskazując na Blanche'a – idealny timing na przesłuchania.

Jeśli Blanche przejdzie przez komisję, potrzebuje większości w pełnym Senacie, gdzie GOP ma tylko przewagę 51-47, dopóki siostra Grahama nie zostanie zaprzysiężona, a Mitch McConnell pozostaje nieobecny. Większość republikanów zagłosuje na tak, bo prezydent tego chce, a Blanche wykazał się ślepą lojalnością jako pełniący obowiązki prokuratora generalnego. To niebezpieczne dla wolności słowa i wolnej prasy, jak pokazują ostatnie wydarzenia.

W zeszłym tygodniu Trump wrócił z Turcji starszym samolotem Air Force One, ponieważ jego nowy katarski odrzutowiec nie ma "zaawansowanych zdolności przeciwrakietowych". The New York Times doniósł o tym, a Departament Sprawiedliwości Blanche'a wysłał wezwania do czterech reporterów Timesa, wysyłając agentów federalnych do ich domów, by zmusić ich do zeznań w sprawie przecieku. Następuje to po styczniowym nalocie FBI na dom reportera Washington Post, dwóch orzeczeniach sądów przeciwko rządowi, majowych wezwaniach reporterów Wall Street Journal w sprawie przecieków o wojnie w Iranie oraz wezwaniach innego reportera Posta w sprawie Wenezueli. DOJ wycofał czerwcowe wezwania. Dyrektor FBI Kash Patel pozwał również The Atlantic i wszczął śledztwo karne wobec jego reportera.

DOJ twierdzi, że reporterzy nie są celami, ale to bezsensowne rozróżnienie: jeśli ujawnią źródła, łamią obietnice; jeśli odmówią, grozi im więzienie. Siłą napędową jest Trump, który napisał "Zdrada" markerem na artykułach o wojnie w Iranie i wezwał Patela do nadzorowania śledztwa w sprawie wycieku o Air Force One. Blanche nie zrezygnował ani nie protestował; publicznie bronił tych działań, pisząc, że ściganie przecieków jest priorytetem, i mówiąc dziennikarzom, że ceni ich rolę, jednocześnie zapewniając, że tajemnice nie będą z nimi dzielone. Administracja wydaje się bardziej przejmować kompromitacją niż bezpieczeństwem. W obliczu wyboru między politycznymi celami Trumpa a wolnością prasy, Blanche za każdym razem wybiera to pierwsze.