Wally Funk, pionierka lotnictwa, której w latach 60. powiedziano, że kobiety nie mogą być astronautkami, a potem w wieku 82 lat poleciała w kosmos rakietą Jeffa Bezosa, żeby udowodnić swoją rację, zmarła w wieku 87 lat.
Funk zmarła spokojnie w środę wieczorem w swoim domu opieki w Grapevine w Teksasie, według bliskiej przyjaciółki i radnej miasta Duff O'Dell, która była przy niej. Przyczyną były połączenie niedawnych upadków i infekcji nogi. „To zrobiło swoje” – powiedziała O'Dell Associated Press.
Urodzona 1 lutego 1939 roku, Funk uzyskała licencję pilota w Stephens College, a później studiowała edukację na Oklahoma State University – głównie dlatego, że mieli drużynę lotniczą o nazwie Flying Aggies. „Jako Flying Aggie mogłam wykonywać wszystkie manewry równie dobrze jak chłopcy, jeśli nie lepiej” – powiedziała Guardianowi w 2019 roku. Została jedyną kobietą instruktorem lotów w amerykańskiej bazie wojskowej.
W 1961 roku Funk zgłosiła się do programu NASA „Kobiety w kosmosie”, prywatnie finansowanej inicjatywy mającej sprawdzić, czy pilotki mogą być astronautkami. Ona i 12 innych kobiet – Mercury 13 – przeszły te same wyczerpujące testy fizyczne i psychologiczne co mężczyźni-astronauci. Funk była najmłodszą absolwentką i podobno osiągała lepsze wyniki od mężczyzn, spędzając 10 godzin i 35 minut w komorze deprywacji sensorycznej, bijąc rekord Johna Glenna.
Program został odwołany, ponieważ najwyraźniej kobiety w kosmosie uznano za niepożądane – sam John Glenn powiedział, że „może to być niepożądane”. Zamiast tego wybrano Mercury Seven. Funk aplikowała do NASA jeszcze cztery razy, ale powiedziano jej, że potrzebuje dyplomu inżyniera. NASA nie przyjęła kobiet-astronautek aż do 1978 roku, gdy Funk miała 39 lat.
Niezrażona, dalej latała. Prowadziła szkołę lotniczą, została pierwszą kobietą inspektorem Federalnej Administracji Lotnictwa, a później pracowała dla Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu. Wylatała ponad 19 600 godzin i nauczyła latać ponad 3000 osób. „Lotnictwo było całym moim życiem” – napisała w swoich pamiętnikach z 2020 roku. „Jem je i oddycham nim”. W 2019 roku wciąż uczyła w każdą sobotę. Zapytana, czy kiedykolwiek przestanie, krzyknęła: „Nie! Będę latać, aż umrę”.
Wreszcie poleciała w kosmos w 2021 roku w wieku 82 lat na rakiecie New Shepard Blue Origin, stając się najstarszą kobietą, która tego dokonała. Bezos zaprosił ją jako „honorowego gościa”. Po 11-minutowym locie powiedziała: „Chcę lecieć jeszcze raz, szybko. Uwielbiałam każdą minutę. Szkoda tylko, że nie trwało dłużej”.
„Niezachwiana determinacja Wally Funk udowadnia, że marzenia nie mają daty ważności” – powiedziała O'Dell. Administrator NASA Jared Isaacman napisał: „Niech Bóg ma cię w opiece, Wally”. Blue Origin nazwało ją „pionierką w każdym tego słowa znaczeniu”. Miasto Grapevine uznało ją za „globalny symbol determinacji, wytrwałości i doskonałości”.
Funk pozostawiła po sobie dziedzictwo, które mówi: możesz powiedzieć kobiecie, że nie może polecieć w kosmos, ale ona może po prostu przeżyć twoje wymówki i złapać stopa na rakiecie miliardera.