Rodzice w całej Wielkiej Brytanii odkrywają, że sześciotygodniowe wakacje letnie to mniej urlop, a bardziej logistyczny koszmar, zmuszający ich do spalania dni urlopowych, przekształcania harmonogramów pracy i wydawania setek funtów na opiekę nad dziećmi. Rodziny z dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych i niepełnosprawnościach (SEND) mają jeszcze gorzej, wynika z nowego badania.
Organizacja charytatywna Pregnant Then Screwed przepytała ponad 1300 rodziców i stwierdziła, że 89% wykorzystało urlop wypoczynkowy na pokrycie wakacyjnej opieki nad dziećmi, a jedna trzecia wzięła urlop bezpłatny. Połowa stwierdziła, że koszty opieki nad dziećmi wpłynęły na ich zdolność do opłacenia podstawowych potrzeb. Rachel Grocott, dyrektor naczelna organizacji, zauważyła, że „wakacyjna żonglerka staje się nie do opanowania dla rodziców, a matki są konsekwentnie dotknięte najciężej”.
Amy Nelson, samozatrudniona matka trójki dzieci z Marlborough w Wiltshire, opisuje dzień, który brzmi jak sztafeta: „Niektóre ranki zaczynam pracę o 6:00, robię kilka godzin, zanim mąż wyjdzie do pracy, a potem, gdy wróci, pracuję od 19:30 do północy”. Nelson prowadzi firmę uczącą tańca weselnego, a lato to jej najgorętszy sezon. Jej dzieci mają 15, 13 i 8 lat. „Nie chcę stawiać się w sytuacji, w której pracuję i jednocześnie opiekuję się dziećmi – zawiodłabym klientów, a to nie jest bezpieczne dla dzieci” – powiedziała. Sprzeciwiła się też założeniu, że praca z domu oznacza, że można „wszystko ogarnąć”, zauważając, że „niesprawiedliwie obciąża matki oczekiwaniem, że teraz powinnyśmy robić dwie rzeczy naraz i to na tym samym poziomie”.
Alex Cummings, samozatrudniony projektant dźwięku z Bristolu, i jego żona płacą za to, by ich dziecko uczęszczało do klubu sportowego cztery dni w tygodniu przez cztery tygodnie wakacji, ale żona i tak musi brać wolne, by wypełnić luki. „Nie da się pracować i opiekować się dzieckiem w domu, jedyne, co możesz zrobić, to kazać mu oglądać telewizję, co jest okropne” – powiedział. Stara się „nie myśleć o kosztach”, ale przyznaje, że „to lepsze niż niepracowanie i opieka nad znudzonym dzieckiem”.
Badanie wykazało, że 80% korzystających z nieformalnej opieki polegało na babciach. Jedna na trzy matki zmniejszyła swoje godziny pracy, a 5% musiało całkowicie zrezygnować z pracy. Wszystko to dzieje się, gdy kluby wakacyjne kosztują setki funtów tygodniowo.
Dla Tzary Spurrier, matki dwójki dzieci z Cheltenham, która prowadzi konto na Instagramie Glos Budget Mum, presja wynika z chęci zapewnienia dzieciom wspaniałego lata. „Jako rodzic chcesz dać dzieciom najlepsze lato w życiu i wywierasz na siebie dużą presję, gdy widzisz wielkie wyjścia i czujesz presję, by wydać więcej” – powiedziała. Radzi patrzeć poza duże atrakcje: „W pobliżu może być niezależna kawiarnia z świetną darmową strefą zabaw, o której nie wiesz”. Zauważa też, że obozy można opłacać z kont Tax-Free Childcare, oferujących do 20% zniżki.
Harriet, samotna matka dwójki dzieci z Somerton w Somerset, ma dodatkowe wyzwania, ponieważ jej dziewięcioletni syn William ma autyzm i ADHD, przez co większość miejsc nie jest odpowiednia. Jej czteroletni George również jest diagnozowany. Znalazła szkolny klub wakacyjny z opieką SEND, ale mogła zapewnić tylko dwa dni w tygodniu z powodu dużego popytu. „Trudno znaleźć miejsce, które poradzi sobie z Williamem, ponieważ potrzebuje rutyny” – powiedziała. „Podczas wakacji letnich cała rutyna szkolna całkowicie znika”. Zauważa też założenie, że dziadkowie opiekują się wnukami: „Moja mama ma 82 lata, a tata 87 z zaawansowaną demencją, więc nie jest tak prosto wysłać do nich chłopców”. Harriet uważa, że struktura roku szkolnego wymaga przemyślenia: „Sześć tygodni to długi okres, zwłaszcza dla dzieci SEND, z powodu braku rutyny”.
Forum Rodziców Opiekunów z Somerset przepytało swoich członków i stwierdziło, że „powracającym problemem” jest trudność w znalezieniu zajęć wakacyjnych. Dyrektor naczelna Ruth Hobbs powiedziała: „Zbyt często zajęcia nie są w stanie zapewnić wsparcia dzieciom”.