Cecilia Vega, była korespondentka 60 Minutes, ujawniła, że dyrektorzy CBS News wywierali na nią presję, aby wtrącała „stronniczość polityczną” do materiałów, w tym żądanie dołączenia nagrania protestujących atakujących agentów ICE, które, co niewygodne, nigdy nie istniało. Vega wypowiedziała się na dorocznej konferencji National Association of Hispanic Journalists w Nowym Orleanie, co jako pierwszy podał Status.

Według Vegi, gdy kończyła materiał o śmiertelnych federalnych operacjach imigracyjnych w Minnesocie – gdzie agenci ICE zastrzelili dwóch amerykańskich obywateli – kazano jej dodać nagranie protestujących atakujących agentów ICE. „Nagranie nie istniało” – zauważyła sucho Vega. Była też pytana, dlaczego nie przeprowadziła wywiadu z JD Vance’em do materiału o biedzie w Wirginii Zachodniej, który skupiał się na cięciach świadczeń SNAP przez administrację Trumpa, oraz poproszona o relacjonowanie komentarzy burmistrza Minneapolis Jacoba Freya sugerujących, że chce, aby lokalna policja walczyła z agentami federalnymi – mimo braku dowodów na takie wypowiedzi.

„Przez 25 lat ścierałem się z redaktorami” – powiedziała Vega. „Ale nigdy w mojej karierze, aż do teraz, nie czułem, że te poprawki wynikały z dezinformacji lub polityki”. CBS News nie odpowiedziało natychmiast na prośbę o komentarz. Vega została zwolniona tej wiosny, a wcześniej ostrzegała, że flagowy magazyn informacyjny sieci jest zagrożony po mianowaniu Bari Weiss na redaktora naczelnego w październiku ubiegłego roku. Weiss, sojuszniczka Trumpa bez doświadczenia w dziennikarstwie telewizyjnym, została oskarżona o zamienienie programu w polityczną grę w ping-ponga. Rzecznik CBS wcześniej odrzucił zarzuty Vegi jako „niezgodne z rzeczywistością”. Weiss opóźniła materiał o deportacji Wenezuelczyków do niesławnego więzienia w Salwadorze, co skłoniło korespondentkę Sharyn Alfonsi do nazwania tej decyzji „polityczną”. Zmiany dotknęły także weterana Scotta Pelleya, który podobno oskarżył Weiss o „mordowanie” programu, zanim został zwolniony.