Najbardziej znanym członkiem Hot Chocolate był Errol Brown, frontman z niezapomnianym głosem i jeszcze bardziej niezapomnianym owłosieniem na klatce piersiowej. Ale w maszynowni, współtworząc ich przeboje i grając na basie, był Tony Wilson, który zmarł w wieku 89 lat.

Wilson założył Hot Chocolate z Brownem w Londynie w 1968 roku, a razem napisali You Sexy Thing, Love is Life, Brother Louie i Emmę – wszystkie w pierwszej dziesiątce UK wczesnych lat 70. Przyczynił się także do pierwszych trzech albumów zespołu, bo najwyraźniej jeden hit na dekadę to za mało.

Para poznała się pod koniec lat 60. jako młodzi mężczyźni, obaj przybyli do Wielkiej Brytanii z Karaibów kilka lat wcześniej – Wilson z Trynidadu, Brown z Jamajki. Brown był nowy w pisaniu piosenek, ale Wilson, starszy o siedem lat i znacznie bardziej doświadczony, zachęcał młodszego do rozwijania talentu. To muzyczny odpowiednik sytuacji, gdy weteran kucharz uczy ucznia robić idealny omlet, a uczeń zostaje twarzą sieci restauracji.

Ich współpraca zaowocowała serią soulowych popowych melodii, które uczyniły Hot Chocolate jednym z najbardziej udanych brytyjskich zespołów singlowych lat 70., począwszy od Love is Life w 1970 roku, a kończąc na You Sexy Thing w 1975 – hicie nr 2, który osiągnął rzadki wyczyn notowania w pierwszej dziesiątce przez trzy różne dekady, udowadniając, że niektóre piosenki są zbyt chwytliwe, by umrzeć.

Początkowo dzieląc się śpiewaniem i pisaniem piosenek, Wilson ostatecznie zniechęcił się faktem, że Brown był wypychany na pierwszy plan, i odszedł z zespołu w 1975 roku, by kontynuować karierę solową w USA. To klasyczna opowieść: basista, który wykonuje całą pracę, frontman, który zbiera całą chwałę, i nieuniknione odejście w poszukiwaniu spełnienia artystycznego gdzie indziej.

Jedno z czworga dzieci Gladys (z domu Hernandez), polerki mebli, i jej męża Wilfreda Wilsona, Tony urodził się w Port of Spain na Trynidadzie. Uczęszczał do dwóch szkół średnich – Tranquillity Boys i Belmont Modern – gdzie wykazywał większe zainteresowanie sportem niż muzyką. Na szczęście dla miłośników muzyki, w końcu się przekonał.

Został fanem amerykańskiego soulu, a po przeprowadzce do Wielkiej Brytanii w 1961 roku w wieku 25 lat zaangażował się w londyńską scenę muzyczną, wydając dwa solowe single: Yes I Do (1964) i What Did I Do? (1967). Pierwszy utrzymany był w panującym angielskim stylu popowym; drugi miał bardziej soulowy klimat R&B. Niedługo po drugim singlu wpadł na Browna w West Hampstead w północno-zachodnim Londynie, gdzie mieszkali naprzeciwko siebie – spotkanie, które zmieniło bieg brytyjskiego popu.

Hot Chocolate powstało po tym, jak para zaczęła pracować nad wersją Give Peace a Chance Johna Lennona. Według Wilsona poszli do biur Apple w Londynie z demówką i ostatecznie zagrali ją osobiście Lennonowi i Yoko Ono, którzy byli pod wrażeniem. Kiedy Lennon odkrył, że nie mają nazwy dla swojego projektu, recepcjonistka Mavis Smith wymyśliła Hot Chocolate Band. Piosenka słusznie przepadła bez śladu, ale pierwsze dwie części nazwy się przyjęły. Wilson i Brown zrekrutowali Patricka Olive'a na perkusji, Franklina De Allie na gitarze i Jima Kinga na perkusji, po czym podpisali kontrakt z wytwórnią RAK Mickiego Mosta.

Niektóre z wczesnych kompozycji Wilsona/Browna zostały wykorzystane przez Mosta dla innych artystów – Bet Yer Life I Do dla Herman's Hermits, Heaven Is Here dla Julie Felix i Think About Your Children dla Mary Hopkin, wszystkie w 1970 roku. Ale w tym samym roku Hot Chocolate wydało swój debiutancki singiel Love is Life, który trafił na 6. miejsce na brytyjskich listach przebojów. I Believe in Love dotarło do 8. miejsca w 1971 roku, podczas gdy Brother Louie – o trudach międzyrasowego romansu z pamiętną linią basową Wilsona – osiągnął szczyt na 7. miejscu w 1973 roku i stał się amerykańskim hitem nr 1, gdy Stories go coverowało.

Emma, mroczna opowieść, dotarła do 3. miejsca w 1974 roku, podczas gdy You Sexy Thing prawie na pewno poszybowałoby wyżej niż 2. miejsce w następnym roku, gdyby nie zostało zablokowane przez Bohemian Rhapsody Queen – jeden z najlepiej sprzedających się singli wszech czasów.