Jeśli chodzi o dawstwo organów, czas to wszystko – a przez „wszystko” rozumiemy różnicę między ratującym życie przeszczepem a bardzo drogim pojemnikiem zepsutego mięsa. Gdy tylko organ zostanie usunięty, zaczyna się psuć, a chirurdzy mają tylko kilka godzin, by wszczepić go biorcy. Zazwyczaj organy przechowuje się na lodzie w temperaturze około 4°C (39°F), ale zamrażanie nie wchodzi w grę, ponieważ tworzenie się lodu powoduje spustoszenie.

Wkracza Matthew Powell Palm z Texas A&M University i jego zespół, którzy opracowali urządzenie schładzające organy do -4°C (25°F) bez tworzenia lodu. W nowych badaniach na świńskich nerkach wykazali, że te superchlodzone organy można przechowywać przez dni, a po rozmrożeniu i przeszczepieniu radzą sobie lepiej niż nerki przechowywane na lodzie. Kevin Myer, prezes i dyrektor generalny LifeGift, nazwał to „kamieniem milowym” – i to nawet nie będąc na liście płac.

Oto dlaczego to ważne: Ponad 104 000 osób w USA czeka na przeszczep nerki, a 17 umiera dziennie w oczekiwaniu. Częścią problemu jest to, że oddane nerki często nie docierają na czas – około jedna trzecia jest odrzucana, ponieważ psują się w ciągu 24-godzinnego okna przechowywania na lodzie. Superchlodzenie mogłoby wydłużyć ten czas do 72 godzin lub więcej, dając lekarzom czas na dopasowanie organów, transport, a może nawet wysyłkę międzynarodową w bagażniku Kii Sorento (tak, testowali to).

Urządzenie Powell Palma to w zasadzie zaawansowany termos: szczelna komora z przezroczystą pokrywą, czujnik temperatury i detektor lodu. Organy są zanurzone w standardowym roztworze konserwującym. „Zawsze opisuję to jako niskotechnologiczną wysoką naukę” – mówi. Zespół usunął świńskie nerki, przechowywał je w superchlodzeniu przez 24, 48 lub 72 godziny, a następnie przeszczepił z powrotem do tych samych świń (po usunięciu drugiej nerki, bo nauka bywa okrutna). Superchlodzone nerki natychmiast zaczęły produkować mocz i funkcjonowały normalnie w ciągu około 10 dni – szybciej niż nerki przechowywane na lodzie przez 24 godziny. Nawet po trzech dniach regeneracja była szybsza niż złoty standard ostatnich trzech dekad, mówi Powell Palm: „Jesteśmy naprawdę, naprawdę podekscytowani”.

Transplantolog Heidi Yeh z Mass General Brigham for Children, która również bada przechowywanie organów, nazwała to „imponującym”, zauważając, że nerki przechowywane przez 48 godzin w innych badaniach często potrzebują tygodni, by się uruchomić. Superchlodzone nerki rosły wraz ze świniami przez 30 dni, prawie podwajając rozmiar, a jedna monitorowana przez 200 dni wyglądała zdrowo. Zespół przedstawił swoje wyniki na American Transplant Congress w Bostonie w zeszłym miesiącu.

Wcześniej w tym roku kanadyjscy badacze schłodzili świńskie nerki poniżej zera za pomocą krioprotektantu i przechowywali je do 48 godzin, ale te organy przeżyły tylko tydzień. Zespół Powell Palma przechowywał nerki przez 72 godziny i wykazał dobrą funkcję przez 30 dni lub dłużej – „po raz pierwszy w historii” – mówi. Uważają, że mogą pójść jeszcze dalej: wstępne badania sugerują, że przechowywanie przez 120 godzin jest możliwe, choć tych nerek jeszcze nie przeszczepiono.

Ponieważ proces nie wykorzystuje chemicznych krioprotektantów, zespół ma nadzieję na przyspieszone zatwierdzenie przez FDA do testów na ludziach. Urządzenie jest proste i kompaktowe – na tyle stabilne, by przetrwać podróż przez kraj w Kii Sorento, co Powell Palm uważa za „jeszcze wyższą poprzeczkę” niż podróż samolotem. On i kolega Sebastian Giwa planują w ciągu najbliższych miesięcy założyć firmę, aby rozwijać technologię i inne protokoły, które „zatrzymują biologiczny czas”. Bo jeśli możesz zatrzymać czas, dlaczego nie wykorzystać go do ratowania życia?