Strajk londyńskiego metra odbędzie się we wtorek po tym, jak rozmowy ostatniej szansy osiągnęły dokładnie to, czego wszyscy się obawiali: nic. Około połowa maszynistów metra wyjdzie na ulice, pogrążając stolicę w jej zwykłym stanie rozkosznego chaosu, z kontynuacją zaplanowaną na czwartek.

Nadzieje na rozwiązanie były ostrożnie optymistyczne po tym, jak poprzedni strajk został zawieszony w maju. Mimo rozmów w ostatniej chwili w Acas między związkiem RMT a Transport for London (TfL), spór o wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy pozostaje nierozwiązany. TfL, wieczny optymista, ma nadzieję uruchomić około połowy pociągów metra i wezwał pasażerów do 'sprawdzenia przed podróżą' – wyrażenia, które w Londynie oznacza 'przygotuj się na najgorsze'.

Maszyniści z Aslef, którzy stanowią lekką większość maszynistów metra, faktycznie przyjęli propozycje czterodniowego tygodnia pracy i nie będą strajkować, ograniczając wpływ RMT. Mimo to nie należy spodziewać się kursowania na liniach Circle i Piccadilly oraz centralnych odcinkach linii Metropolitan i Central. Pociągi na działających liniach będą kończyć i zaczynać kursowanie wcześniej i później niż zwykle, bo nic tak nie mówi 'poprawa równowagi między życiem zawodowym a prywatnym' jak nieprzewidywalne rozkłady.

Inne linie kolejowe – Elizabeth line, London Overground i Docklands Light Railway – będą kursować normalnie. Autobusy będą jeździć, ale prawdopodobnie będą bardzo zatłoczone i spowolnione przez dodatkowy ruch ludzi, którzy pomyśleli 'po prostu pojadę samochodem' i uznali to za dobry pomysł.

Związek RMT obwinił TfL o 'odmowę konstruktywnego dialogu' w sprawie obaw dotyczących proponowanych wzorców pracy. Rzecznik powiedział: 'Mimo naszych najlepszych starań w rozmowach w Acas, TfL nie zapewniło naszych członków co do ich głębokich obaw dotyczących zmęczenia, zmniejszonej elastyczności, długości zmian i wpływu tych propozycji na tak odpowiedzialne stanowisko jak maszynista metra.' Dodał, że pozostają dostępni do rozmów, ale strajk odbędzie się.

Rzecznik TfL odpowiedział: 'To gorzko rozczarowujące, że mimo pięciu godzin spotkań z RMT w Acas i wielokrotnych zapewnień, że propozycje czterodniowego tygodnia pracy pozostaną dobrowolne, RMT zdecydowało się kontynuować destrukcyjną akcję strajkową.' Dyrektor operacyjny TfL, Claire Mann, podkreśliła, że propozycje są 'całkowicie dobrowolne' i mają na celu poprawę równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, a maszyniści mogą pozostać przy pięciodniowym grafiku.

Strajki potrwają 24 godziny od 00:01 we wtorek i czwartek – nieco mniej uciążliwe niż poprzednie, które zaczynały się w południe i dotyczyły czterech dni w kwietniu. Organizacje biznesowe zauważyły, że szkody już zostały wyrządzone. Ed Richardson z BusinessLDN powiedział: 'Dla wielu firm, które polegają na osobistych wizytach klientów, skutki tych strajków będą już odczuwalne poprzez anulowane rezerwacje i zmiany planów.' Wezwał obie strony do osiągnięcia 'trwałego porozumienia', aby zakończyć 'szkodliwą niepewność' wiszącą nad londyńską gospodarką – czyli, proszę, przestańcie utrudniać życie wszystkim.