Program rekompensat Windrush, mający naprawić poważną niesprawiedliwość, stał się biurokratycznym koszmarem wymagającym gruntownej przebudowy – usłyszeli w poniedziałek posłowie. Niezależny komisarz ds. Windrush, Clive Foster, poinformował komisję ds. rachunków publicznych, że ofiary powinny otrzymać wsparcie prawne w procesie składania wniosków, co zbliżyłoby go do programów rekompensat dla ofiar skandalu Horizon w Poczcie oraz skażonej krwi.
Foster podkreślił, że prawie sześć na dziesięć wniosków kończy się brakiem wypłaty, nazywając proces „wyczerpującym i bolesnym” dla wnioskodawców. „Ofiary skandalu Windrush w Home Office już raz walczyły z państwem. Zasługują na program, który działa dla nich, a nie taki, który każe im udowadniać swoje cierpienie od nowa” – powiedział. Argumentował, że pełnomocnicy nie mogą zastąpić prawników w kwestionowaniu błędnych decyzji czy doradzaniu w kwestii związku przyczynowego i strat, a finansowane wsparcie prawne jest niezbędne dla zachowania sprawiedliwości.
Program, uruchomiony w 2019 roku po tym, jak tysiące mieszkańców epoki Windrush zostało błędnie sklasyfikowanych jako nielegalni imigranci, wypłacił około 127 milionów funtów 3764 wnioskodawcom. Mimo ulepszeń, ponad 50 osób zmarło po złożeniu wniosków, ale przed otrzymaniem rekompensaty. Foster nazwał rolę Home Office w zarządzaniu rekompensatami za własne błędy „błędną”, zauważając, że urzędnicy projektujący przyszłe programy powinni unikać powierzania zarządzania tym, którzy byli odpowiedzialni za pierwotny problem.
Komisja wysłuchała również Alana Batesa, który walczy o sprawiedliwość dla operatorów pocztowych dotkniętych skandalem Horizon IT, gdzie ponad 900 osób zostało niesłusznie oskarżonych w latach 1999-2015. Rzecznik Home Office powiedział, że minister spraw wewnętrznych jest „zdecydowany naprawić te straszliwe niesprawiedliwości”, obiecując większe rekompensaty i szybsze rozpatrywanie.