Rynek mieszkaniowy oficjalnie jest w kryzysie, a przez 'oficjalnie' rozumiemy, że liczby tak mówią, nie że ktokolwiek potrzebował raportu, aby mu to powiedzieć. Sprzedaż istniejących domów spadła o 1,7% w lipcu, nawet gdy średnia cena sprzedaży wzrosła do nieco ponad 434 000 dolarów. Bo dlaczego ceny miałyby spadać, skoro wszyscy czują się wykluczeni cenowo? To byłoby logiczne.

Winowajca? Urocza kombinacja wysokich cen i stóp procentowych kredytów hipotecznych, które wzrosły do prawie 6,7%, najwyższego poziomu od roku. Pośrednik nieruchomości z Nashville, Jack Gaughan, zauważa, że za każdym razem, gdy stopy rosną, kupcy - zwłaszcza młodzi i niespokojni - przemyśliwują swoje życiowe wybory. 'To sprawia, że jest tyle niepewności, zwłaszcza dla tych nowszych, młodszych kupujących, którzy już prawdopodobnie są nadmiernie niespokojni na myśl o tak dużym zakupie' - powiedział. Nic tak nie wywołuje egzystencjalnego lęku jak 30-letnie zobowiązanie finansowe.

Wcześniej w tym roku stopy na krótko spadły poniżej 6%, budząc nadzieję na ożywienie. Ale potem wojna z Iranem wywołała skok inflacji i stopy zaczęły znowu rosnąć. Bo oczywiście, że tak. Najbardziej ucierpieli kupujący po raz pierwszy, których udział w zakupach maleje. Starszy ekonomista Charlie Dougherty z Wells Fargo zwraca uwagę, że wysokie ceny pogłębiają ból, a słabnący rynek pracy nie pomaga w nadążaniu dochodów rodzin. 'Wygląda na to, że rynek mieszkaniowy nadal leży na deskach, przygnieciony naprawdę trudnymi warunkami dostępności' - powiedział. Powiedzielibyśmy, że to trafna ocena.

Ale chwila - jest srebrna podszewka dla 1%! Sprzedaż domów o wartości 1 miliona dolarów lub więcej rośnie szybko. Gaughan wyjaśnia, że ci kupujący często mają gotówkę ze sprzedaży innego domu lub po prostu są ogólnie zamożni, więc rosnące stopy ich nie ruszają. 'To mówi o przepaści majątkowej, którą nadal obserwujemy, gdzie wielu ludzi po prostu staje się bardzo, no wiesz, bogatych w tych czasach' - powiedział. Rzeczywiście, nic tak nie mówi 'ożywienie gospodarcze' jak bogacenie się bogatych, podczas gdy wszyscy inni nie mogą sobie pozwolić na dom na start.

Cały rynek pozostaje w zastoju, ciągnąc w dół sprzedaż mebli i urządzeń (bo nikt się nie przeprowadza, więc nikt nie potrzebuje nowej sofy). Gdy inflacja ostygnie, stopy mogą spaść, ale Krajowe Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami mówi, że niewielu agentów spodziewa się poprawy w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Więc innymi słowy, nie wstrzymuj oddechu. Albo, jeśli jesteś milionerem, śmiało kup ten dom wakacyjny - zasłużyłeś na to.