WASZYNGTON – SpaceX szykuje się do wyniesienia na orbitę ogromnych centrów danych już w przyszłym roku, a astronomowie ostrzą sobie języki. W wywiadzie dla CNBC z 12 czerwca prezes SpaceX, Gwynn Shotwell, potwierdziła, że firma spodziewa się wystrzelić pierwsze satelity centrum danych w 2027 roku, z wcześniejszymi „satelitami kanarkowymi” testującymi wody na sprzęcie Starlink.
Satelita, nazwany AI1, będzie miał majestatyczne 70 metrów długości i 20 metrów wysokości po rozłożeniu, z panelami słonecznymi generującymi do 150 kilowatów mocy szczytowej, aby obsłużyć średnio 120 kilowatów ładunku obliczeniowego. „Lubimy patrzeć na to i mówić: jaki jest rzeczywisty problem inżynieryjny, a to naprawdę połączenie dostarczania energii i odprowadzania ciepła odpadowego” – powiedział Ian Dahl, dyrektor inżynierii satelitarnej w SpaceX, w filmie opublikowanym 8 czerwca.
SpaceX twierdzi, że satelita AI1 będzie łatwiejszy do wyprodukowania niż satelity Starlink, ponieważ brakuje mu skomplikowanych anten fazowanych, zamiast tego wykorzystuje laserowe łącza między satelitami do Starlink. „Biorąc pod uwagę te dwa, łatwiejszy do zaprojektowania jest satelita AI” – powiedział dyrektor generalny Elon Musk w filmie. „To dużo paneli słonecznych, radiator, a potem wszystko inne jest w porównaniu dość małe”.
Firma planuje budowę satelitów AI w Bastrop w Teksasie, na wschód od Austin, gdzie już produkuje terminale Starlink. Musk powiedział, że budowa zakładu paneli słonecznych już się rozpoczęła, a fabryka satelitów AI wkrótce podąży za nią. „Spodziewamy się, że produkcja satelitów AI, produkcja energii słonecznej i wszystko to będzie działać w rozsądnej ilości do końca przyszłego roku” – powiedział.
SpaceX złożyło wniosek do Federalnej Komisji Łączności o nawet 1 milion satelitów, choć nie jest samo – inne firmy ogłosiły plany dotyczące dziesiątek tysięcy statków kosmicznych centrów danych. Astronomowie, którzy zmagają się z jasnością Starlink od 2019 roku, nie są zachwyceni.
Na spotkaniu National Academies 4 czerwca Tony Tyson, wybitny profesor badawczy na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis, zauważył, że pomimo działań łagodzących, obecne satelity V2 Mini Starlink mają jasność piątej wielkości – jaśniejszą niż zalecany limit siódmej wielkości dla teleskopów takich jak Obserwatorium Vera C. Rubin. Nadchodzące satelity V3 będą jeszcze jaśniejsze. „SpaceX ustanowił standard łagodzenia jasności optycznej satelitów” – powiedział, co jest trochę jak ustanowienie standardu grzecznego psucia widoku.
Orbitalne centra danych pogorszą problem. Satelity AI będą wynoszone na niskie orbity parkingowe w celu sprawdzenia, gdzie są „ekstremalnie jasne”. Wysokie tempo startów stworzy „jasne pasy”, które będą istnieć w sposób ciągły na niskiej orbicie okołoziemskiej. „Przy milionie satelitów jasność nieba byłaby podobna do blasku półksiężyca, co uniemożliwiłoby większość programów naukowych, które nasi użytkownicy chcą prowadzić” – ostrzegł Tyson. Nawet na wyższych orbitach satelity mogą tworzyć błyski tak jasne jak Wenus, zakłócając astronomię czasu rzeczywistego monitorującą supernowe i rozbłyski gamma.
Tyson powiedział, że widzi niewiele oznak technicznych lub politycznych zmian mających na celu złagodzenie wpływu, choć wyraził opinię, że orbitalne centra danych to „nieudany model biznesowy”, który nie może konkurować z naziemnymi centrami danych wykorzystującymi energię odnawialną. „Od 2027 roku będą poważne skutki dla astronomii optycznej” – powiedział. „Następne młode pokolenie astronomów będzie musiało sobie z tym poradzić”.