W ruchu, który prawdopodobnie nie zaskoczy nikogo poza samym Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, sędzia Wysokiego Trybunału nakazał departamentowi sprowadzić z powrotem do Wielkiej Brytanii rzekomą ofiarę handlu ludźmi, która została przymusowo usunięta do Francji w ramach programu 'jeden za jeden'. To pierwszy taki wyrok, a może on oznaczać, że więcej osób dotkniętych tą polityką będzie mogło wrócić - bo najwyraźniej wysyłanie bezbronnych ludzi w przestrzeń i liczenie na najlepsze nie jest solidną strategią prawną.
Sędzia Sheldon uchylił zmianę polityki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, która odmawiała osobom ubiegającym się o azyl prawa do ponownego rozpatrzenia ich roszczeń o handel ludźmi po wstępnym odrzuceniu. 'Uchyliłem ją, tak jakby nigdy nie istniała' - powiedział, co jest prawdopodobnie najbliższą rzeczą do magicznej gumki, jaką oferuje system prawny.
Polityka 'jeden za jeden' przymusowo usuwa niektóre osoby, które przeprawiają się przez kanał La Manche małymi łodziami, w zamian za sprowadzenie podobnej liczby osób z północnej Francji legalnie do Wielkiej Brytanii. Rząd ma nadzieję, że to odstraszy od przepraw łodziami. Liczba ta spadła o ponad 40% w porównaniu z tym samym okresem w zeszłym roku - choć w ostatnim tygodniu przybyło ponad 1000 osób, a w czwartek cztery osoby zginęły podczas próby przeprawy. Tak więc wyniki są mieszane, naprawdę.
Osoby ubiegające się o azyl odesłane do Francji mają teraz prawo do ponownego rozpatrzenia spraw dotyczących handlu ludźmi, które zostały początkowo odrzucone. Jednak nie jest jasne, jak to będzie działać w praktyce, ponieważ wielu z tych przymusowo usuniętych do Francji, którzy wcześniej zgłaszali handel ludźmi, teraz zniknęło. Niektórzy poszli do podziemia po groźbach przemytników w północnej Francji. Inni uciekli z Francji po groźbach usunięcia do kraju ojczystego lub do innego kraju UE, gdzie wcześniej byli rejestrowani odciskami palców podczas swojej podróży w poszukiwaniu azylu. To prawie tak, jakby polityka stworzyła więcej problemów, niż rozwiązała.
Mężczyzna będący w centrum tego wyroku został przymusowo odesłany do Francji 27 listopada 2025 roku. Ustalono, że istnieją uzasadnione podstawy, aby uznać go za ofiarę handlu ludźmi. Jest on osobą ubiegającą się o azyl z Sudanu, ocalałą z tortur, i jednym z pięciu, którzy zakwestionowali zmianę polityki ministra spraw wewnętrznych. Drugi osoba ubiegająca się o azyl wysłana do Francji, która również brała udział w wyzwaniu prawnym, będzie miała swoją sprawę dotyczącą handlu ludźmi ponownie rozpatrzoną we Francji, a w zależności od wyniku, on również może zostać sprowadzony z powrotem do Wielkiej Brytanii. Wysoki Trybunał przyznał zarówno Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, jak i osobom ubiegającym się o azyl pozwolenie na odwołanie w różnych punktach, ponieważ nic nie mówi 'sprawiedliwość' jak niekończący się ping-pong prawny.
Emily Soothill z Deighton Pierce Glynn z zadowoleniem przyjęła decyzję sędziego, mówiąc: 'Nasz klient jest bezbronną ofiarą handlu ludźmi i tortur, która ucierpiała znacznie w wyniku niezgodnego z prawem działania Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Cieszymy się, że sąd słusznie uznał, że jego usunięcie do Francji było niezgodne z prawem i dlatego musi zostać sprowadzony z powrotem do Wielkiej Brytanii.' Nazwała to 'decyzją o dużym znaczeniu - dla naszego klienta, dla innych ofiar handlu ludźmi, które mogły zostać niezgodnie z prawem usunięte do Francji, oraz dla zapewnienia przestrzegania praworządności.'
Elizabeth Cole, prawniczka w Duncan Lewis, również z zadowoleniem przyjęła decyzję. Jej klient ubiegający się o azyl we Francji, który brał udział w wyzwaniu prawnym, ma teraz prawo do ponownego rozpatrzenia sprawy. Powiedziała: 'Decyzja sądu podważa legalność wcześniejszych usunięć na mocy traktatu między Wielką Brytanią a Francją, gdy wydano negatywną decyzję o uzasadnionych podstawach lub odmówiono ponownego rozpatrzenia. Mamy nadzieję, że pozwoli to szerszej grupie przypadków osób usuniętych do Francji niezgodnie z prawem na mocy traktatu uzyskać sprawiedliwość i potencjalnie wrócić do Wielkiej Brytanii.'
Źródła w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych mówią, że dokładnie rozważają wyrok, w tym możliwości odwołania. Ponieważ gdy sądy mówią ci, że się mylisz, naturalną reakcją jest odwołanie, a nie refleksja nad ludzkim kosztem twojej polityki.