Brytyjski rząd w końcu zauważył, że wręczanie komuś kartki z napisem 'nie możesz pracować' bez oferowania żadnego wsparcia, by wyzdrowiał, może nie być najbardziej skuteczną polityką. W przełomowym posunięciu testują system, w którym lekarze rodzinni faktycznie pomagają pacjentom utrzymać pracę, zamiast po prostu zwalniać ich na zawsze.

W ramach czterech pilotażowych programów wspartych funduszem 3 milionów funtów, lekarze rodzinni w Birmingham i Solihull, Coventry i Warwickshire, Kornwalii oraz Lancashire i South Cumbria będą przez rok testować różne podejścia, obejmujące 100 000 wizyt. W niektórych obszarach nadal będą wystawiane zwolnienia lekarskie, ale pacjenci otrzymają również skierowania do usług wsparcia; w innych zwolnienia zostaną całkowicie zniesione na rzecz bezpośrednich skierowań.

Obecny system wydaje rocznie ponad 11 milionów zwolnień lekarskich, liczba ta wzrosła od czasu pandemii, a ponad 90% z nich po prostu stwierdza, że pacjenci 'nie są zdolni do pracy', zamiast sugerować dostosowania. Minister Pracy i Emerytur Pat McFadden opisał zwolnienia lekarskie jako 'zbyt często ślepą uliczkę - kartkę papieru, która mówi ludziom, że nie mogą pracować, ale nie robi nic, by pomóc im wyzdrowieć'.

Pilotaże sprawdzą, czy wsparcie powinno być prowadzone przez pracowników służby zdrowia, czy personel niekliniczny, taki jak doradcy zawodowi i przepisujący społeczni, i będą obejmować rozmowy z pracodawcami na temat dostosowań. Będą realizowane za pośrednictwem istniejących miejsc NHS WorkWell, które łączą pacjentów z fizjoterapią i poradnictwem.

Ruch ten następuje po przeglądzie przeprowadzonym przez byłego prezesa John Lewis, Sir Charliego Mayfielda, który stwierdził, że system 'nie działa zgodnie z przeznaczeniem' i zauważył, że większości lekarzy rodzinnym brakuje szkoleń i czasu, by ocenić zdolność pacjenta do pracy. Setki lekarzy rodzinnych powiedziało BBC, że nigdy nie odmówili zwolnienia pacjenta z pracy z powodu problemów ze zdrowiem psychicznym, a wielu stwierdziło, że zwolnienia lekarskie nie powinny być częścią ich pracy.

Reakcje były przewidywalnie mieszane. Prezes Royal College of GPs, prof. Victoria Tzortziou Brown, z zadowoleniem przyjęła reformę, ale ostrzegła, że musi 'stawiać zdrowie i dobro pacjentów na pierwszym miejscu' i nie tworzyć dodatkowego obciążenia pracą. Konfederacja Przemysłu Brytyjskiego stwierdziła, że obecny system 'zawodzi pracodawców, pracowników i gospodarkę'. Organizacja charytatywna Mind wezwała do ostrożności, mówiąc, że osoby z problemami psychicznymi 'nie mogą czuć presji, by pracować, gdy nie czują się na siłach'.

Cieniem minister zdrowia Stuart Andrew nazwał to 'dobrze widzieć, że Partia Pracy w końcu budzi się do reformy zwolnień lekarskich', podczas gdy rząd nadal zmaga się z rosnącym rachunkiem za świadczenia, napędzanym rosnącymi problemami psychicznymi wśród młodych ludzi i problemami mięśniowo-szkieletowymi w starszych grupach. W zeszłym roku Partia Pracy wycofała się z poważnych zmian w świadczeniach, które miały zaoszczędzić 5 miliardów funtów rocznie, po buncie własnych posłów.