W oszałamiającym pokazie politycznego biczowania, brytyjski rząd odwrócił swój program wcześniejszego zwalniania więźniów po tym, jak Andy Burnham, premier, najwyraźniej odkrył, że ludzie naprawdę nie lubią pomysłu, aby mordercy i gwałciciele wychodzili na wolność. Decyzja, ogłoszona po tygodniach intensywnej presji, oznacza, że przestępcy winni zabójstwa, gwałtu, wykorzystywania seksualnego dzieci i groomingowania będą teraz odbywać pełne wyroki, ku uldze wszystkich z wyjątkiem samego systemu więziennictwa.
Burnham, w chwili jasności, powiedział, że rozumie, "jak silnie ludzie czują się w tej sprawie", co jest trochę jak kapitan mówiący, że rozumie, że statek tonie po tym, jak już uderzył w górę lodową. Zmiana kursu dotyczy około 1400 więźniów, którzy mieli zostać wcześniej zwolnieni, i została przyjęta z zadowoleniem przez policję, grupy ofiar i rodziny, w tym Debbie Adlam, matkę policjanta Andrew Harpera, który zginął w służbie w sierpniu 2019 roku.
Harper, 28 lat, zmarł po tym, jak został przeciągnięty wzdłuż drogi podczas interwencji w sprawie kradzieży quadu w Sulhamstead, Berkshire. Jessie Cole i Albert Bowers, obaj w wieku 17 lat w tamtym czasie, zostali skazani na 13 lat za zabójstwo. Adlam wyraziła "mieszankę emocji", zauważając, że rodzina została "przepuszczona przez młyn" i "dosłownie walczy, aby wrócić do punktu, w którym byliśmy". Główny konstabl policji Thames Valley, Jason Hogg, powiedział, że ta wiadomość "nie dotyczy polityki", ale pamięci o Andrew, co jest miłym sentymentem, choć trudno sobie wyobrazić coś bardziej politycznego niż zmiana prawa, aby trzymać morderców w więzieniu.
Problem, na co zwracają uwagę krytycy, polega na tym, że więzienia w Anglii i Walii działają na 98% swojej pojemności, a poprzedni plan zakładał zwolnienie miejsca poprzez deportację zagranicznych więźniów i zwolnienie więźniów z wyrokami nieokreślonymi (IPP). Ale Burnham przyznał, że liczba więźniów podlegających deportacji wynosi tylko "setki", a eksperci ds. więziennictwa mówią, że zwalnianie więźniów IPP będzie skomplikowane i powolne. Andrea Coomber z Howard League ostrzegła, że zakład karny jest teraz "o jeden poważny incydent od katastrofy", dodając, że "wystarczy coś takiego jak poważny bunt lub zamieszki publiczne, a każda pojemność zniknie".
Zmiana kursu podważa również zmiany w ustawie o wyrokach oparte na przeglądzie byłego sekretarza sprawiedliwości Davida Gauke, które miały na celu poprawę resocjalizacji i zwolnienie miejsc. Dyrektor wykonawczy Prison Reform Trust, Pia Sinha, zauważyła, że rząd powinien zająć się 18% więźniów przebywających w areszcie tymczasowym, mówiąc: "jeśli więzienia są pełne, stają się magazynami - nie można prowadzić interwencji, rośnie samookaleczanie, a resocjalizacja spada". Cień sekretarza sprawiedliwości, Nick Timothy, oskarżył Partię Pracy o unikanie kontroli parlamentarnej i wezwał do wprowadzenia pilnego ustawodawstwa, aby właściwie wykluczyć najgorszych przestępców.
W końcu Burnham powiedział, że chciałby pójść jeszcze dalej, ale "doprowadził system do granic możliwości bez ryzyka upadku systemu więziennictwa w ciągu miesięcy, co naraziłoby opinię publiczną na ogromne ryzyko". Więc wymieniliśmy jeden kryzys na inny, ale przynajmniej niektórzy mordercy pozostaną za kratkami. Postęp?