W zwrocie akcji, którego nikt się nie spodziewał (może poza każdym urzędnikiem ds. dzikiej przyrody w Indiach), wideo gwiazdy tamilskiego kina, na którym przytula zagrożonego gibona, wywołało oficjalne śledztwo. Vikram, nagradzany aktor z Tamil Nadu, opublikował w poniedziałek (już usunięte) wideo na Instagramie, na którym przytula i bawi się z gibonem lar. Leśny departament stanu, najwyraźniej nie zainteresowany uroczymi treściami, wszczął dochodzenie w sprawie tego, jak gibon znalazł się w prywatnym domu i czy przestrzegano zasad dotyczących jego posiadania i przekazywania.

Urzędnicy nie stwierdzili, że zwierzę zostało przemycone, ani że Vikram był jego właścicielem lub miał cokolwiek wspólnego z jego przybyciem do Indii. Vikram, którego prawdziwe nazwisko brzmi Kennedy John Victor, nie skomentował jeszcze sprawy, choć jego rzecznik prasowy Yuvaraj powiedział BBC Tamil, że media zostaną poinformowane, jeśli aktor wyda oświadczenie. Gibony lar, dla niewtajemniczonych, to małe małpy człekokształtne pochodzące z Azji Południowo-Wschodniej, pokryte blond lub ciemnobrązowym futrem, z charakterystycznym białym pierścieniem wokół twarzy. Są zagrożone wyginięciem, z powodu utraty siedlisk, polowań i nielegalnego handlu zwierzętami domowymi, a ich międzynarodowy handel jest ściśle kontrolowany przez CITES.

Zwierze było trzymane w domu krewnego Vikrama w Chennai, stolicy stanu. Główny strażnik dzikiej przyrody Rakesh Kumar Dogra powiedział BBC Tamil, że osoby mogą trzymać gibona lar z odpowiednimi zezwoleniami i dokumentacją. "Trwa dochodzenie w sprawie tego, skąd pochodzi gibon lar. Dopiero wtedy będziemy mogli stwierdzić, czy został sprowadzony nielegalnie" – powiedział, w oświadczeniu, które sugeruje, że odpowiedź może nie być stanowczym 'tak'.

Sprawa trafiła na pierwsze strony gazet w całym kraju, bo oczywiście, że tak. Vikram to jedna z największych gwiazd kina tamilskiego, z karierą trwającą ponad trzy dekady i reputacją aktora podejmującego się niekonwencjonalnych, wymagających fizycznie ról. Najwyraźniej przytulanie gibona było jedną z nich.

Śledztwo zaprowadziło urzędników na trop rozciągający się na ponad 2000 km (1240 mil) do północno-wschodniego stanu Manipur. Wysoki rangą urzędnik leśny Tamil Nadu, wypowiadający się anonimowo dla BBC Tamil, powiedział, że zwierzę było jednym z ośmiu gibonów lar (cztery samce, cztery samice), które mieszkaniec Manipuru zadeklarował na rządowym portalu PARIVESH w 2020 roku, z Malezją jako krajem pochodzenia. Z dokumentacji wynika, że 5 czerwca tego roku jeden samiec i dwie samice gibonów lar zostały przekazane z Manipuru osobie w Perundurai w dystrykcie Erode w Tamil Nadu, w celu adopcji. Ale śledczy nie znaleźli dokumentów potwierdzających uzyskanie zgody Głównego Strażnika Dzikiej Przyrody Tamil Nadu na wjazd zwierząt do stanu.

Dwa miesiące później, 5 sierpnia, jeden samiec i jedna samica gibona zostały przekazane z Perundurai krewnemu Vikrama w Chennai, zgodnie z ustaleniami Departamentu Leśnego. Śledczy próbują teraz ustalić dokładne pochodzenie gibonów i czy wymagana dokumentacja była na miejscu na każdym etapie ich podróży. Aktywiści zajmujący się dziką przyrodą również zadali pytania dotyczące tego, jak zwierzęta pierwotnie trafiły do Indii, zauważając, że Manipur graniczy z Mjanmą, a północno-wschodnie Indie są wskazywane jako trasa nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami, chociaż władze nie stwierdziły w tej sprawie przemytu.

Departament Leśny Tamil Nadu analizuje dokumentację, w tym to, czy przestrzegano zasad dotyczących międzynarodowego przemieszczania i posiadania zwierząt wymienionych w CITES. Biuro Kontroli Przestępczości Przeciwko Dzikiej Przyrodzie (WCCB), agencja federalna, również włączyło się w sprawę. Thenmozhi, zastępca dyrektora Biura na Strefę Południową, powiedziała BBC Tamil, że Biuro napisało do urzędników ds. dzikiej przyrody w Chennai z prośbą o weryfikację dokumentów i podjęcie odpowiednich działań. "Gibon lar jest sklasyfikowany jako gatunek chroniony na mocy tego porozumienia. Powinny być traktowane wyłącznie jako zwierzęta chronione" – powiedziała, odnosząc się do CITES.

Ta sprawa pojawia się w kontekście szerszych obaw dotyczących nielegalnego handlu egzotycznymi zwierzętami do Indii. W ostatnich latach celnicy...