Naukowcy z La Brea Tar Pits w końcu zidentyfikowali nieznane wcześniej płazy, które żyły w epoce lodowcowej w Los Angeles. Wymarła ropucha grzebiąca, nazwana teraz Spea labreae, reprezentuje pierwszy nowy gatunek wymarłego płaza odkryty w słynnym stanowisku skamieniałości - bo po co zauważać cały nowy gatunek na własnym podwórku przez kilkadziesiąt lat?
To odkrycie jest wyjątkowo rzadkie. Tylko jeden inny wymarły płaz z plejstocenu został odkryty w Ameryce Północnej (żaba drzewna z Florydy, co pokazuje, że nawet w wymieraniu płazy preferują południowy wschód). Chociaż S. labreae była malutka w porównaniu z mamutami i tygrysami szablozębnymi kojarzonymi z La Brea Tar Pits, jej skamieniałości mogą dostarczyć ważnych wskazówek na temat zmian klimatu i środowiska, które nastąpiły pod koniec ostatniej epoki lodowcowej - bo najwyraźniej małe rzeczy też mają znaczenie.
Gatunek został opisany w Journal of Vertebrate Paleontology. Odkrycie podkreśla również nowe znaleziska, które wciąż pojawiają się w Samuel Oschin Global Center for Ice Age Research w La Brea Tar Pits, gdy muzeum przechodzi historyczną transformację - bo nic tak nie mówi "historyczna transformacja" jak wykopanie ropuchy, która nie żyje od 10 000 lat.
Główny autor, dr Alberto Cruz, nie planował odkryć nowego gatunku. Zaczął badać stosunkowo słabo zbadane kolekcje gadów i płazów z Tar Pits, pracując tam jako stażysta podoktorski. Cruz pozostaje pracownikiem naukowym w La Brea Tar Pits i pracuje na pełny etat jako badacz w meksykańskim SECIHTI Centro de Investigación Paleontológica Quinametzin (CIPAQ), Instituto Nacional de Antropología e Historia (INAH).
"Tak naprawdę jestem bardziej paleoekologiem, paleogeografem, a nie taksonomem" - mówi dr Cruz, który zauważył niezwykłe cechy w okazach z Tar Pits, które odróżniały S. labreae od znanych ropuch grzebiących. Klasyka: przychodzisz dla ekologii, zostajesz dla taksonomii.
Na początku Cruz zastanawiał się, czy niezwykłe kości należały do zwierzęcia, które było chore lub zranione za życia, co czyniłoby je przykładem paleopatologii. Porównania z współczesnymi ropuchami grzebiącymi ostatecznie przekonały go, że różnice reprezentują coś zupełnie innego.
"Przeglądałem i przeglądałem wiele okazów, aż się przekonałem. Pomyślałem: 'O mój Boże, to nowy gatunek'. Ten materiał pochodzi z lat 50., ale kiedy go ponownie zbadacie, można znaleźć w tych okazach złoto. To bardzo fajne." Rzeczywiście, po co komu złoto, skoro ma skamieniałe kości ropuchy?
Fakt, że skamieniałości zostały zebrane dekady wcześniej, pokazuje, jak wiele informacji naukowych może pozostać ukrytych w kolekcjach muzealnych - jak ta jedna skarpetka, która znika w praniu, ale dla nauki.
"To świetny przykład tego, jak wciąż znajdujemy nowe rzeczy w La Brea Tar Pits, nawet po stu latach ciągłych wykopalisk i badań" - mówi dr Emily Lindsey, kuratorka i dyrektorka wykopalisk w Samuel Oschin Global Center for Ice Age Research w La Brea Tar Pits. "Na pewno będzie więcej." Siedzimy jak na szpilkach.
Duże ssaki epoki lodowcowej zwykle przyciągają najwięcej uwagi w La Brea Tar Pits, ale znacznie mniejsze gady i płazy badane przez Cruza mogą czasami dostarczyć naukowcom bardziej szczegółowych informacji o przeszłych warunkach klimatycznych i środowiskowych. Bo po co mamut, skoro jest ropucha?
Płazy na ogół nie pokonują dużych odległości w ciągu życia i są bardzo wrażliwe na zmiany w swoim otoczeniu. Te cechy czynią je użytecznymi wskaźnikami klimatu. Określając, gdzie poszczególne płazy były obecne lub nieobecne, naukowcy mogą zrekonstruować zmiany środowiskowe w bardziej lokalnej skali - jak żabi Fitbit dla starożytnych klimatów.
"Jeśli zmienisz środowisko, zmienisz roślinność, klimat jest cieplejszy lub zimniejszy, to bezpośrednio wpływa na te zwierzęta" - mówi Cruz. Nie ma żartów.
Ich użyteczność wiąże się z poważną przeszkodą. Żaby, ropuchy i salamandry mają delikatne...