Zeszłego lata łagodna kobieta po czterdziestce, posługująca się pseudonimem Xiaocao, dostała cynk, że w Lüliang, małym mieście w chińskiej prowincji Shanxi, bezbronne kobiety są zmuszane do małżeństw. Więc ona i inna wolontariuszka zrobiły to, co zrobiłaby każda rozsądna osoba: opuściły Pekin, pojechały godzinę na południe pociągiem i wynajętym samochodem, i zaczęły pukać do drzwi wiosek. Większość tropów okazała się ślepymi uliczkami. Ale ostatniego dnia znalazły kobietę z niepełnosprawnością intelektualną, która została „wydana za mąż” za dwóch braci.

„Widziała, że nie mamy złych zamiarów, więc zatrzymała się i pogadała z nami” – mówi Xiaocao, prosząc o pseudonim z oczywistych względów bezpieczeństwa. Kobieta odmówiła pomocy, ale jej sprawa jest jedną z potencjalnie tysięcy, którymi aktywiści zajmują się po cichu w całych Chinach – nie krzycząc z dachów, ale pracując w cieniu, by wspierać kobiety, które ich zdaniem państwo zawodzi.

Ta podziemna sieć nabrała rozpędu po sprawie „kobiety na łańcuchu” z 2022 roku – Xiao Huamei, kobiety chorej psychicznie, którą znaleziono przykutą za szyję w brudnej szopie, po urodzeniu ośmiorga dzieci. Lokalni urzędnicy początkowo bronili jej małżeństwa z mężczyzną, który ją zakuł. Sprawa stała się wiralowa mimo wysiłków władz, by ją stłumić, i zapoczątkowała nowy, tajny rodzaj chińskiego feminizmu.

Chiński rząd twierdzi, że walka z handlem ludźmi jest priorytetem. W 2021 roku uruchomił 10-letni plan antyhandlowy obiecujący „unowocześnienie i modernizację” metod śledczych. W kwietniu tego roku Najwyższy Sąd Ludowy ogłosił, że przestępstwa handlu ludźmi z udziałem kobiet i dzieci spadły o prawie 80% od 2012 roku. Ale aktywiści zauważają, że Chiny drastycznie ograniczyły liczbę wyroków sądowych dostępnych online, co utrudnia weryfikację tych twierdzeń. Raport rządu USA z 2023 roku odnotował, że „niektóre sprawy wymuszonych małżeństw… były rozpatrywane na poziomie wsi; postępowania te rzadko kończyły się wyrokiem skazującym”.

Odkąd Xi Jinping objął władzę w 2012 roku, rozprawił się z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego, w tym tymi walczącymi z molestowaniem seksualnym, przemocą domową i dyskryminacją. Mimo to aktywiści nie ustają. Celine Liao, doktorantka na Uniwersytecie Waszyngtońskim badająca feminizm w Chinach, mówi, że przed sprawą Xiao „handel ludźmi nie był w centrum głównego nurtu feministycznego dyskursu” w sieci. Teraz „feministki i szersza publiczność stały się znacznie bardziej wrażliwe na kwestie związane z handlem ludźmi”.

W lutym wypłynęła kolejna sprawa: mężczyzna w biednym, górzystym regionie Guangxi został znaleziony z żoną z niepełnosprawnością intelektualną, z którą miał dziewięcioro dzieci. „Nie śmiem nazywać tego handlem ludźmi. Nie mam dowodów. Ale chcę zapytać: jak kobieta z niepełnosprawnością intelektualną mogła 'dobrowolnie' mieć dziewięcioro dzieci z mężczyzną?” – napisała blogerka prawna Li Yuchen w artykule, który wkrótce został ocenzurowany.

Kobiety zareagowały na różne sposoby. Niektóre, jak Xiaocao, fizycznie podróżują, by badać doniesienia o wyzysku. Inne monitorują działania antyhandlowe w wolnym czasie. Kilka lobbowało na arenie międzynarodowej – to bardzo ryzykowny krok. Prawie wszystkie działają anonimowo, obawiając się odwetu ze strony władz, które traktują niezależnych aktywistów surowo, mimo oficjalnego poparcia dla sprawy.

Analiza akt sądowych z lat 2017-2020 przeprowadzona przez Uniwersytet Renmin wykazała, że 20% z ponad 1200 ofiar handlu kobietami miało niepełnosprawność fizyczną lub umysłową. Wiele spraw, jak ta kobiety, którą Xiaocao znalazła w Shanxi, pozostaje niezgłoszonych. W lutym Free Nora – kolektyw medialny założony po sprawie Xiao – opublikował artykuł z okazji czwartej rocznicy, nazywając go „aktem oskarżenia społeczeństwa i historii, w której żyjemy”. Artykuł i ich konto na WeChat zostały później usunięte.

Sześć osób, w tym mąż Xiao, zostało skazanych. Władze rozpoczęły specjalną operację, która odnalazła ponad 1000 zaginionych kobiet i dzieci. Ale głębsze śledztwa zostały stłumione. Aktywiści zauważają, że chińskie prawo kryminalizuje kupno i sprzedaż kobiet, ale nie obejmuje przypadków, w których kobiety są