Gigant tytoniowy Philip Morris powiedział na tajnym przesłuchaniu Senatu, że gwałtownie rosnący handel nielegalnymi papierosami zniszczy legalne produkty w Australii już w 2030 roku, twierdząc, że tożsamość dyrektorów powinna być utrzymana w tajemnicy z powodu zagrożeń ze strony zorganizowanej przestępczości. Bo nic tak nie mówi „legalny biznes” jak potrzeba zamkniętej sesji, aby omówić swoje obawy.

Partia Pracy skrytykowała posłów Koalicji za umożliwienie firmie złożenia zeznań w ramach śledztwa w sprawie nielegalnego tytoniu na zamkniętej sesji w Canberze w poniedziałek, kończąc ponad 15-letni precedens wynikający z porozumienia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Australia jest sygnatariuszem Ramowej konwencji WHO o ograniczeniu użycia tytoniu, która ma na celu powstrzymanie ingerencji w politykę zdrowia publicznego ze strony producentów papierosów. Wzywa ona do przejrzystości wokół dowodów od firm tytoniowych, gdy są one wymagane przy podejmowaniu decyzji.

Guardian Australia może ujawnić, że dowody – przedstawione na prywatnej sesji „in camera” – zawierały złowieszcze ostrzeżenia o wzroście nielegalnych i nieregulowanych wyrobów tytoniowych oraz ryzyku, że niektórzy międzynarodowi producenci mogą opuścić rynek australijski z powodu spadającej sprzedaży legalnej. Federalny komisarz ds. nielegalnego tytoniu i e-papierosów powiedział śledztwu, że nielegalna sprzedaż tytoniu stanowi obecnie od 50% do 60% australijskiego rynku tytoniowego. Sprzedaż ta jest warta nawet 6,9 miliarda dolarów.

Rozumie się, że dyrektorzy argumentowali, iż obniżenie federalnej akcyzy na tytoń podcięłoby operatorów czarnego rynku. Działacze antynikotynowi, Zieloni i rząd federalny skrytykowali przewodniczącą komisji, senator Liberalnej Partii Australii Południowej Leah Blyth, za umożliwienie prywatnego przesłuchania w tym tygodniu. Firma złożyła publiczne oświadczenie do śledztwa, ale nie została uwzględniona w opublikowanych programach. Próby Guardian Australia, aby uzyskać odpowiedzi na temat przesłuchania, pozostały bez odpowiedzi.

We wtorek wyszło na jaw, że pracownicy Philip Morris złożyli zeznania „in camera” przed komisją śledczą NSW w sprawie nielegalnego handlu tytoniem w lutym. Transkrypt z tego przesłuchania pokazuje, że trzech nienazwanych świadków zatrudnionych przez firmę odpowiadało na pytania komisji, której przewodniczył członek partii Shooters, Fishers and Farmers, Robert Borsak.

Federalny minister ds. ceł, Julian Hill, powiedział, że producenci tytoniu nie odpowiedzieli na pytania federalnego komisarza ds. nielegalnego tytoniu dotyczące danych handlowych i łańcuchów dostaw. „Wielki tytoń był łapany na całym świecie przez dziesięciolecia za sprzedawanie swojej nadwyżki produkcyjnej na nielegalnych rynkach, a Australijczycy zasługują na przejrzystość i dowód, że wielki tytoń nie jest współwinny nielegalnemu tytoniowi w naszym kraju” – powiedział we wtorek. „Australia nie wejdzie w wojnę cenową z przestępczością zorganizowaną w sprawie ceny tytoniu ani nie odda naszej polityki zdrowotnej”.

Minister zdrowia Mark Butler napisał do Blyth i innych posłów przed przesłuchaniem w tym tygodniu, przypominając im o porozumieniu WHO i wytycznych departamentu zdrowia dotyczących kontaktów z producentami tytoniu. Wezwał posłów wszystkich partii do trzymania się porozumienia WHO, podpisanego po raz pierwszy przez rząd Howarda w 2004 roku. „Uważamy, że szczególnie jeśli przemysł przedstawia dowody na temat sposobów, w jakie decyzje publiczne wpłyną na ich zyski, powinni być odpowiedzialni za te dowody” – powiedział.

Cancer Council i Australian Council on Smoking and Health ostro skrytykowały tajność. Główny doradca medyczny Heart Foundation, prof. Garry Jennings, powiedział, że komisja „zaprosiła wroga do sali wojennej”. „Wielki tytoń będzie po prostu argumentować za obniżeniem akcyzy, aby móc legalnie sprzedawać więcej papierosów” – powiedział. „Nie ma interesu w zdrowiu publicznym ani bezpieczeństwie, o co chodzi w tej zniuansowanej dyskusji. Ale niestety nie mamy możliwości dowiedzenia się, co omawiali z komisją”. Powiedział, że wzrost nielegalnej sprzedaży tytoniu jest niepokojący i powinien być rozwiązany poprzez lepsze wykrywanie i egzekwowanie prawa.

Dyrektor generalny Lung Foundation Australia, Mark Brooke, powiedział