Paramount Skydance oficjalnie oskarżył Netflix o prowadzenie „kampanii spalonej ziemi” przeciwko proponowanej fuzji z Warner Bros. Discovery (WBD). Bo oczywiście, gdy rywal wycofuje się z umowy, jedynym logicznym krokiem jest dalsze mieszanie.
W liście z 5 czerwca do Wydziału Antymonopolowego Departamentu Sprawiedliwości, główny radca prawny Paramount, Makan Delrahim – były zastępca prokuratora generalnego właśnie tego wydziału – stwierdził, że Netflix próbuje „zatruć regulatorów i inne zainteresowane strony” przeciwko transakcji. List, o którym pierwszy poinformował Politico, brzmi: „Rzeczywiście, paniczna reakcja Netflix i kampania spalonej ziemi, mająca na celu zatrucie regulatorów i innych interesariuszy przeciwko Transakcji, pokazuje, jak poważnie Netflix traktuje Paramount jako skalowanego konkurenta.”
List jest odpowiedzią na wcześniejsze pismo Międzynarodowego Bractwa Kierowców (Teamsters), związku zawodowego liczącego 1,3 miliona członków, który poprosił DOJ o zablokowanie fuzji „chyba że zostaną wprowadzone znaczne i egzekwowalne zabezpieczenia w celu zwiększenia produkcji krajowej i ochrony miejsc pracy.” Delrahim jednak argumentuje, że fuzja faktycznie stworzy więcej treści, zmuszając konkurentów do pójścia w ich ślady, i przyniesie więcej możliwości dla scenarzystów, reżyserów, aktorów, kierowców, łowców lokalizacji, casting directorów, kateringowców, mechaników i opiekunów zwierząt. Bo nic tak nie mówi o bezpieczeństwie pracy jak połączona firma z długiem 79 miliardów dolarów.
List Paramount wskazuje na wzrost produkcji treści po fuzji ze Skydance w 2025 roku, twierdząc, że od tego czasu zakupiła lub odnowiła 20 programów i „prawie podwoi swoją produkcję kinową w tym roku w porównaniu do 2025.” Ale w styczniowym zgłoszeniu SEC Paramount poinformował, że spodziewa się, iż połączona firma wyda mniej na treści – o mniej niż 10 procent – choć żadne z tych cięć nie pochodziłyby ze studiów filmowych lub telewizyjnych. CEO David Ellison obiecał również co najmniej 30 filmów fabularnych rocznie, każdy z 45-dniowym oknem kinowym, co obiecuje od co najmniej lutego.
Różowy obraz Delrahima kontrastuje z wcześniejszymi przyznaniami, że fuzja doprowadzi do utraty miejsc pracy, ponieważ połączona firma chce zaoszczędzić ponad 6 miliardów dolarów, głównie z „duplikujących się operacji we wszystkich aspektach działalności – konkretnie back office, finanse, korporacja, prawo, technologia, infrastruktura i nieruchomości.” Nalega, że połączona firma nie zmniejszy zatrudnienia w produkcji ani wykwalifikowanej sile roboczej.
Netflix, który wycofał się z własnej umowy kupna Paramount w lutym, nazwał te zarzuty „absurdalnymi.” Rzecznik powiedział: „Wycofaliśmy się z tej umowy miesiące temu i pozostajemy skupieni na własnym biznesie, a nie na ich. Ostatecznie to do regulatorów należy zatwierdzenie tej umowy i stwierdzenie, czy leży to w najlepszym interesie branży i wszystkich zainteresowanych.”
Teamsters nie skomentowali, a Paramount odmówił komentarza w sprawie listu. Delrahim w wywiadzie dla Los Angeles Times oskarżył również ludzi o kampanię przeciwko fuzji i obwinił antysemityzm bez dalszych wyjaśnień, mówiąc: „Bądźmy szczerzy. Jest dużo straszenia, szczególnie przez ludzi w Waszyngtonie. Prowadzą kampanię polityczną. Niektórzy z tych ludzi próbują zaszkodzić tej transakcji naprawdę z powodu własnych antysemickich poglądów. Regulatorzy i funkcjonariusze organów ścigania przejrzą to na wylot.”