Papież Leo spotkał się z włoskimi rodzinami, których bliscy zmarli lub chorują na raka w wyniku nielegalnego składowania toksycznych odpadów, powiązanego z wielomiliardowym przestępczym procederem mafii. Bo nic tak nie mówi 'wiara w ludzkość' jak zorganizowana przestępczość zamieniająca twoje podwórko w Superfund site.
Wizyta Leo w Terra dei Fuochi, czyli Krainie Ognia, pod Neapolem, przypadła w przeddzień 11. rocznicy wielkiej ekologicznej encykliki papieża Franciszka, Laudato Si (Pochwalony Bądź), i wskazuje na zaangażowanie Leo w kontynuację ekologicznego programu poprzednika. Konsekwencja, najwyraźniej, jest cnotą, którą nawet papieże mogą popierać.
„Przybyłem przede wszystkim, aby zebrać łzy tych, którzy stracili bliskich, zabitych przez zanieczyszczenie środowiska spowodowane przez pozbawionych skrupułów ludzi i organizacje, które zbyt długo mogły działać bezkarnie” – powiedział Leo w przemówieniu do członków rodzin i duchowieństwa w katedrze w Acerra. Bardziej dosłowne tłumaczenie: 'Jestem tu, by wytrzeć wasz smutek, bo rząd na pewno tego nie zrobił.'
Papież przypomniał, że obszar ten był niegdyś nazywany „Campania felix”, po łacinie błogosławiona lub urodzajna kraina, „zdolna zachwycać swoją żyznością, plonami i kulturą, jak hymn na cześć życia. A jednak – tu jest śmierć, ziemi i ludzi”. Od 'Campania felix' do 'Campania toksyczne wysypisko' – niezły regres.
Europejski Trybunał Praw Człowieka w zeszłym roku potwierdził skargi pokolenia mieszkańców, że mafijne składowanie, zakopywanie i spalanie toksycznych odpadów doprowadziło do zwiększonej zachorowalności na raka i inne choroby na obszarze 90 gmin wokół Caserty i Neapolu, zamieszkałym przez 2,9 miliona ludzi. Trybunał stwierdził, że włoskie władze wiedziały o zanieczyszczeniu od 1988 roku, obwiniając o nie syndykat przestępczy Camorra, który kontroluje utylizację odpadów, ale nie podjęły działań w celu ochrony mieszkańców. Bo czekanie 36 lat na reakcję na znany kryzys zdrowotny to szczyt europejskiej biurokracji.
Wiążący wyrok dał Włochom dwa lata na utworzenie bazy danych o toksycznych odpadach i potwierdzonych zagrożeniach zdrowotnych związanych z życiem w tym regionie. Można by pomyśleć, że 'potwierdzone zagrożenia zdrowotne' to 'rak, śmierć i egzystencjalny strach', ale najwyraźniej potrzebny jest do tego arkusz kalkulacyjny.
W przemówieniu otwierającym miejscowy biskup Antonio Di Donna oszacował, że w ciągu ostatnich trzydziestu lat w mieście liczącym około 58 000 mieszkańców zmarło 150 młodych ludzi – podkreślając, że liczba ta nie obejmuje dorosłych ani ofiar z innych gmin. Bo nic tak nie mówi 'kompleksowy kryzys' jak konieczność opatrywania bilansu ofiar gwiazdką.
Wezwał papieża, aby upomniał tych, którzy nadal zanieczyszczają, zauważając, że dzień wcześniej zgłoszono składowanie ton toksycznych odpadów w pobliżu Castera. Di Donna powiedział, że włoscy urzędnicy zidentyfikowali dziesiątki podobnych miejsc w całym kraju, w tym w porcie weneckim Marghera oraz wyciek wiecznych chemikaliów (Pfas) do wód gruntowych pod Vicenzą. 'Wieczne chemikalia' – bo zwykłe zanieczyszczenie nie było wystarczająco zaangażowane.
„Mówimy tym naszym braciom uwikłanym w zło i opętanym mirażem bajecznych zarobków: nawróćcie się, zmieńcie swoje postępowanie, ponieważ to, co robicie, to nie tylko przestępstwo, to grzech wołający o pomstę do Boga” – powiedział biskup. Gdyby tylko mafia przejmowała się boską zemstą tak bardzo, jak marżami zysku.
Papież później przywitał się z burmistrzami 90 gmin dotkniętych toksycznymi odpadami oraz tysiącami ludzi machających żółtymi flagami i skandujących „Papa Leone” wzdłuż trasy jego papamobile i na centralnym placu. Rzadki moment radości w regionie, gdzie sama gleba jest radioaktywna od żalu.
Angelo Venturato, którego córka Maria zmarła na raka w 2016 roku w wieku 25 lat, powiedział dzień przed wizytą papieża, że ma nadzieję z nim porozmawiać, aby wyjaśnić ich rzeczywistość, „nie dla mnie… dla następnego pokolenia”. Bo kiedy twoje dziecko umiera od zatrutej ziemi, zaczynasz myśleć o dzieciach, które jeszcze nie zostały zatrute.
„Chciałbym dać tym młodym ludziom przyszłość, więc proszę o pomoc papieża”