Odwiedzający Palo Alto Baylands Nature Preserve, zajęci podziwianiem szybujących ptaków i złotych wzgórz, mogą wybaczyć sobie przeoczenie najnowszej ochrony przeciwpowodziowej zatoki. To nie jest strome, jałowe nabrzeże ani skalisty falochron. Zamiast tego ten 'poziomy wał' - znany również jako żywy wał - to łagodnie opadający, porośnięty roślinnością pas ziemi, który wtapia się w estuarium, jakby tam pasował. A oczywiście pasuje.

W przeciwieństwie do tradycyjnych wałów, które wykorzystują wysokość do blokowania wody, ten pilotażowy projekt - obsadzony ponad 35 gatunkami rodzimych roślin - wykorzystuje łagodne nachylenie i gęstą roślinność, aby naśladować naturalne estuaria. 'Kiedy patrzysz na wały wzdłuż zatoki, często mają bardzo strome ściany i duże, ogromne skały przed sobą, aby chronić je przed falami wiatrowymi' - powiedział Mark Lindley, główny inżynier projektu. 'Dzięki temu płaskiemu, łagodnemu nachyleniu z bardzo gęstą roślinnością zamiast skał, fale rozbijają się na tym zboczu, tak jak na plaży.' Więc zamiast betonowej ściany mamy plażę. Postęp!

Projekt jest częścią rosnącego trendu w rejonie zatoki, aby wykorzystywać zieloną infrastrukturę zarówno do kontroli powodzi, jak i odtwarzania siedlisk. Pierwszy taki wał, ukończony w 2017 roku w Oro Loma koło Hayward, wpłynął na projekt tego, a około tuzina kolejnych jest w przygotowaniu. Ale projekt w Palo Alto jest pierwszym, który jest hydrologicznie połączony z zatoką. Pod powierzchnią rury łączą wał z oczyszczalnią ścieków w Palo Alto, która nawadnia rośliny oczyszczonymi ściekami. Gdy woda przepływa, rośliny usuwają azot - składnik odżywczy, który może powodować szkodliwe zakwity glonów - zanim przedostanie się do zatoki. Woda już spełnia normy, więc to tylko bonus, jak darmowy deser, którego nie potrzebujesz, ale chętnie przyjmujesz.

Wał zapewnia również schronienie rodzimym gatunkom, w tym ryżówce bagiennej, zwanej 'słoną' - cynamonowemu gryzoniowi wielkości dłoni, który wspina się na roślinność, aby uciec przed rosnącymi pływami. Te małe stworzenia są zagrożone od dziesięcioleci z powodu rozwoju urbanistycznego, a kilka silnych burz mogłoby zdziesiątkować lokalne populacje. Katie Smith, biolog dzikiej przyrody, nazywa wał 'optymalną potencjalną opcją' dla tych gryzoni. Wysoka pochwała od eksperta od myszy.

Ciągnący się zaledwie 500 stóp pilotaż nie rozwiąże wszystkich problemów powodziowych Baylands, ale dostarczy danych. W ciągu najbliższych pięciu lat naukowcy z USGS, uniwersytetów i lokalnych organizacji non-profit będą monitorować zarówno korzyści jakościowe (takie jak rekreacja), jak i ilościowe (bioróżnorodność, jakość wody). Wyniki mogą uzasadnić wyższe koszty zielonej infrastruktury, która jest trudna do sprzedania w porównaniu z taniym betonem.

Projekt był w przygotowaniu przez prawie dekadę, a chociaż wał jest już widoczny, nie jest w pełni operacyjny - podłączenie rur z oczyszczalni ścieków okazało się nie lada wyzwaniem. Ale już działa jako ochrona przeciwpowodziowa. Biorąc pod uwagę, że poziom morza w rejonie zatoki ma wzrosnąć o 3 do 6 stóp do 2100 roku, a tegoroczne El Niño może przynieść tymczasowy wzrost o 6 cali, timing jest dobry. Jak zauważa Lindley: 'Za dwadzieścia lat to, co widzimy podczas królewskich pływów, będzie po prostu normalnym przypływem.' Więc może trawiaste wzgórze jest dokładnie taką infrastrukturą, jakiej potrzebujemy.