Waszyngton – Nowy raport Biura Inspektora Generalnego NASA, opublikowany 30 czerwca, sugeruje, że komercyjny pojazd załogowy Boeinga CST-100 Starliner nękany jest nie tylko problemami technicznymi, ale także potężną mieszanką przesadnej pewności siebie, nierealistycznych harmonogramów i zaskakującego braku wglądu NASA w statek kosmiczny. Raport dodaje niepewności co do tego, kiedy Starliner zostanie zatwierdzony do misji załogowych na Międzynarodową Stację Kosmiczną, mimo słonecznego optymizmu dyrektora generalnego Boeinga.
Starliner nie latał od czasu misji Crew Flight Test (CFT) dwa lata temu, która zakończyła się awariami silników i innymi problemami, które zmusiły NASA do odesłania statku kosmicznego na Ziemię bez załogi. Astronauci, którzy polecieli Starlinerem na ISS, musieli czekać do marca 2025 roku na powrót na pokładzie Crew Dragona. Raport OIG zidentyfikował trzy podstawowe przyczyny problemów z tą misją i dwoma poprzednimi bezzałogowymi lotami testowymi.
Po pierwsze, NASA była „przesadnie pewna projektu Boeinga i potencjalnego sukcesu w oparciu o wykorzystanie przez dostawcę systemów dziedzicznych i jego długoletnie doświadczenie w lotach kosmicznych” – stwierdzono w raporcie, zauważając, że NASA pozwoliła Boeingowi pominąć zintegrowane testy tych systemów. Po drugie, ta przesadna pewność siebie doprowadziła do tego, że Boeing ustalił, a NASA zaakceptowała „nierealistyczny harmonogram startów i lotów testowych”. Komercyjny program załogowy „konsekwentnie działał tak, jakby misja CFT Starlinera była oddalona tylko o 6 miesięcy” począwszy od maja 2021 roku, choć misja wystartowała dopiero w czerwcu 2024 roku. Te harmonogramy, jak argumentuje raport, wpłynęły na prace nad systemami pojazdu i testy.
Po trzecie, NASA nie miała dostępu do danych z symulatora lotu Starlinera. Dostęp był ograniczony umową między NASA a Boeingiem, ale OIG stwierdził, że NASA nie skorzystała z dostępnych danych przed misją CFT, w tym z symulacji, które skutkowały utratą pojazdu lub załogi. „Załoga CFT zauważyła, że różni się to od ery wahadłowców, kiedy awarie symulacji skutkowały pełnymi i otwartymi dochodzeniami, z raportowaniem dla załóg” – stwierdzono w raporcie.
Sytuację pogarsza brak personelu: biuro programu komercyjnych załóg straciło 21% personelu z powodu rotacji i reorganizacji od kwietnia 2025 roku, a biuro nie było pewne, czy będzie mogło nadal korzystać z personelu z innych części agencji, który pomagał w przeglądzie bezpieczeństwa pojazdów. OIG zauważył, że NASA podjęła działania, ale skrytykował agencję za czekanie do lutego, ponad półtora roku po starcie CFT, aby formalnie zaklasyfikować to jako „wypadek typu A” – i to dopiero po zaleceniu niezależnego przeglądu.
„Naszym zdaniem 21-miesięczne opóźnienie w zaklasyfikowaniu misji CFT jako wypadku typu A nadal opóźnia rozwiązanie problemów Starlinera, które utrzymują się od trzech lotów testowych od 2019 roku, dodatkowo pogłębiając kosztowne opóźnienia w uzyskaniu certyfikacji i ograniczając opcje NASA w zakresie transportu załogi” – stwierdzono w raporcie.
Raport podkreśla niepewność co do tego, kiedy Starliner poleci ponownie i czy zostanie certyfikowany do misji rotacyjnych załogi ISS przed wycofaniem ISS w 2030 roku. „W najbliższej perspektywie, biorąc pod uwagę ciągłe wyzwania, obawiamy się, że wszystkie trzy autoryzowane loty Boeinga nie zostaną wykonane do 2030 roku” – stwierdzono w raporcie, odnosząc się do trzech załogowych lotów Starlinera, które Boeing ma wykonać na podstawie kontraktu. Odbędą się one po Starliner-1, pierwotnie planowanym jako lot załogowy, ale w zeszłym roku przekształconym w misję wyłącznie cargo. Ta misja nie została zaplanowana, chociaż Panel Doradczy ds. Bezpieczeństwa Lotów Kosmicznych NASA stwierdził na spotkaniu 22 czerwca, że Starliner-1 poleci „w ciągu najbliższego roku lub tak”, nie podając bardziej szczegółowego harmonogramu.
Ta niepewność kontrastuje z optymizmem dyrektora generalnego Boeinga, Kelly'ego Ortberga, który udzielił wywiadu Aviation Week opublikowanego 25 czerwca. „Wprowadziliśmy większość działań naprawczych, które wynikły z poprzedniego lotu testowego” – powiedział. „Nadal planujemy dodatkowe starty. NASA pracuje nad tym harmonogramem”.