Dla 19-letniej Dejanae ustawienie kryteriów wyszukiwania pracy na „Dudley” było jak zamówienie pizzy i otrzymanie jej zdjęcia – technicznie pizza, ale nie to, czego chciała. Absolwentka nauk o zwierzętach odkryła, że lokalne oferty pracy są rzadkie, a nawet możliwości w Birmingham, oddalonym o 10 mil, były poza zasięgiem z powodu dwugodzinnej podróży autobusem. „Nawet nie chcą mnie rozpatrywać” – ubolewała, podkreślając lukę transportową, której żadne szlifowanie CV nie jest w stanie naprawić.

Majowy raport o gwałtownie rosnącej liczbie młodych ludzi nieuczestniczących w edukacji, zatrudnieniu ani szkoleniach (Neet) wskazał Dudley jako miejsce o wyjątkowo wysokim bezrobociu wśród młodzieży. Wskaźnik Neet i „nieznanych” osiągnął 21,5%, przewyższając krajową średnią 5,6% i sprawiając, że większość londyńskich dzielnic (ze wskaźnikami około 2-4%) wygląda jak tętniące życiem centra pracy. Spośród 10 angielskich władz lokalnych z najwyższym odsetkiem Neet, osiem znajdowało się na północy lub w Midlands – koncentracja geograficzna sugerująca, że duch rewolucji przemysłowej wciąż nawiedza rynki pracy.

Premier Andy Burnham, świeżo po objęciu urzędu, stoi w obliczu kryzysu Neet jako jednego z największych bólów głowy. Jego przywrócenie limitu cen biletów autobusowych na 2 funty zostało przyjęte z zadowoleniem przez młodych ludzi polegających na transporcie publicznym, ale Partia Zielonych argumentowała za stałym bezpłatnym transportem dla osób poniżej 22 roku życia. W Dudley, gdzie długo oczekiwane przedłużenie tramwaju zostało opóźnione po raz ósmy, podróż autobusem pozostaje główną barierą w dostępie do rozwijającego się sektora usług profesjonalnych w Birmingham.

Callum, 20-latek z Dudley, złożył ponad 1000 podań o pracę w ciągu czterech lat. „Próbuję znaleźć coś w promieniu 10 mil, ale jest tak mało ofert, a wiele stanowisk wymaga doświadczenia, którego młodzi ludzie po prostu nie mają” – powiedział. Szok związany z odstającym statusem Dudley skłonił pracowników rady do zapukania do ponad 600 drzwi w ciągu ośmiu tygodni. Odkryli „nerwową kohortę” z wysokim poziomem neuroróżnorodności i podatności na zagrożenia, co doprowadziło do skorygowania wskaźnika Neet do 7,6% – wciąż jednego z najwyższych dla obszaru miejskiego.

Viv Webb, menedżerka ds. zatrudnienia i umiejętności, opisała młodych ludzi jako „niespokojnych o absolutnie wszystko”, z umiejętnościami społecznymi gorszymi niż kiedykolwiek. Cranstoun, organizacja charytatywna zajmująca się redukcją szkód społecznych, prowadzi jeden z ostatnich klubów młodzieżowych w Dudley, gdzie pracownicy zauważają, że wyższe niż średnia wykluczenia szkolne i ubóstwo popychają dzieci w stronę narkotyków i alkoholu. Roy Stokes, pracownik ds. substancji psychoaktywnych, powiedział: „Jeśli twoi rodzice nie są wystarczająco zamożni, aby zabrać cię na zajęcia pozalekcyjne, wychodzisz na ulice. Dzieci opuszczają szkołę z poczuciem, że nie ma przyszłości”.

West Midlands odnotowało spadek finansowania usług dla młodzieży o około 88% w ujęciu realnym między 2011 a 2022 rokiem, z najniższym wydatkiem na mieszkańca w wieku 5-17 lat w Anglii wynoszącym 25,74 funta – połowę tego, co w zewnętrznym Londynie (50 funtów).

W Lewisham, w południowym Londynie, wskaźnik Neet wynosi 6,5% (najwyższy wśród londyńskich dzielnic), ale wciąż niższy niż w Dudley. Gęstość zatrudnienia w Dudley wynosi 0,60 (mniej lokalnych miejsc pracy niż mieszkańców w wieku produkcyjnym), podczas gdy w Londynie wynosi 1,06. Rozbudowany system transportowy Londynu oferuje bezpłatne przejazdy autobusami i tramwajami dla 16- i 17-latków oraz zniżki na metro. Mimo to młodzi ludzie, tacy jak Kiara Kataike, 25-letnia absolwentka mikrobiologii, odkrywają, że firmy tną miejsca pracy, a nie zatrudniają. Whitney, 30-letnia absolwentka biznesu, zauważyła, że wiele firm oczekuje bezpłatnej pracy. „Ale ja muszę żyć” – powiedziała. Angela Brown, która zarządza przywództwem młodzieżowym w Elevate 100, nazwała londyński rynek pracy najtrudniejszym, jaki kiedykolwiek widziała, ale dodała: „Nie kwestionuję, że obraz wygląda jeszcze gorzej, im bardziej oddalasz się od Londynu”.