Dla Chrisa Bumpusa lato w Miami nie polega na słońcu, piasku i mojito - chodzi o nieustanne, lekko pikantnie pachnące brązowe rzeczy, które wciąż wyrzucają na brzeg. Jako szef ochrony przyrody w departamencie parków, rekreacji i terenów otwartych hrabstwa Miami-Dade, Bumpus nadzoruje sprzątanie sargassum wzdłuż 17 mil (27 km) plaż hrabstwa. Niektóre dni to walka z wiatrakami.
Sargassum - pływające brązowe glony - gromadzi się z coraz większą siłą na plażach od południowej Florydy po zachodnią Afrykę, Zatokę Meksykańską i Karaiby. Codziennie rano o tej porze roku pracownik ekipy wchodzi na South Beach około 7 rano, aby sfotografować sterty wodorostów, zanim tuzin traktorów i specjalistyczne maszyny do czesania plaż spróbują wmieszać glony w piasek lub je wywieźć. "W lipcu plaża wyglądała na czystą przez około godzinę" - powiedział Bumpus. Tylko w tym miesiącu usunięto 9 000 ton wodorostów z plaż Miami-Dade - rekord w skali miesiąca. "Mam nadzieję, że do października to ucichnie" - dodał. "Lipiec jest zawsze najgorszy. To był ciężki sezon."
Przed sprzątaniem ekipy oznaczają nowe gniazda żółwi morskich, aby ich nie uszkodzić. Hrabstwo posiada pozwolenie od Florida Department of Environmental Protection na używanie ciężkiego sprzętu, który jest zabroniony od 30 minut przed zachodem słońca do wschodu, aby chronić gniazdujące żółwie. Jak dotąd w tym sezonie około 700 żółwi morskich założyło gniazda na plażach hrabstwa.
Miami-Dade wydaje 3 miliony dolarów rocznie na usuwanie sargassum - więcej niż jakiekolwiek inne hrabstwo na Florydzie - powiedział Bumpus. Florida Keys mogą doświadczać jeszcze większych nagromadzeń ze względu na plaże przypominające zatoki. Sargassum rośnie od wieków w Morzu Sargassowym, ale od 2011 roku naukowcy śledzą Wielki Atlantycki Pas Sargassum, rozciągający się od zachodniej Afryki do Zatoki Meksykańskiej. Czynniki napędzające zakwity to azot i fosfor z rzek takich jak Amazonka, Kongo i Missisipi, cieplejsze wody oraz cyrkulacja oceaniczna.
Od 2011 roku ilość sargassum podwaja się co pięć lat. Tego lata zdjęcia satelitarne pokazały drugą co do wielkości ilość w historii pasa: aż 33,5 miliona ton, nieco mniej niż 38 milionów ton w 2025 roku.
Kryzys klimatyczny odgrywa rolę - mówi Brian LaPointe, profesor badań na Florida Atlantic University Harbor Branch, który bada sargassum od 1982 roku. "Wraz z ocieplaniem się oceanów mamy więcej parowania, co napędza ekstremalne opady deszczu, które wypłukują więcej składników odżywczych z lądu do oceanu" - powiedział. "To pośredni efekt, który może zwiększyć dostawy składników odżywczych dla sargassum."
Miami-Dade zaczęło rozwiązywać problem wodorostów w 2019 roku, finansując to z podatków od turystyki i krótkoterminowych wynajmów. W lipcu komisarze hrabstwa zagłosowali za petycją do stanu o większą elastyczność w używaniu sprzętu do grabienia plaż na większych obszarach.
"Myślę, że ten rok był przełomowy, ponieważ widzieliśmy duże zalewy w południowej Florydzie, większe niż kiedykolwiek wcześniej, porównywalne z tym, co dzieje się na Karaibach, w Meksyku i na Dominikanie" - powiedział LaPointe.
Tymczasem prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum ogłosiła narodowy plan o wartości 115 milionów dolarów, obejmujący statki, które wyławiają wodorosty z wody. Ale amerykańskie agencje federalne i stanowe zakazują usuwania na otwartych wodach ze względu na obawy o życie morskie. Badania LaPointe'a sugerują, że gdy sargassum rozkłada się w pobliżu brzegu, traci większość życia morskiego, co może zmienić przepisy.
Sargassum jest niezbędne na otwartym oceanie, ale gdy gromadzi się na plażach, szkodzi rafom koralowym i łąkom trawy morskiej, tworząc martwe strefy, które pozbawiają wodę tlenu. "Dlatego mamy te zapachy siarkowodoru, które stanowią zagrożenie dla zdrowia ludzi" - powiedział LaPointe. Bardziej agresywne sprzątanie może pomóc, ale nie rozwiąże przyczyn źródłowych. "Ludzie zdają sobie sprawę, że to nie zniknie. Jest coraz gorzej. To nowa normalność" - powiedział. "To nie tylko leczenie objawów, ale prowadzenie większej liczby badań nad lądowymi źródłami składników odżywczych, które możemy kontrolować."