Co najmniej jedna osoba zginęła w pożarze, który przetoczył się przez podnóża kalifornijskiej Sierra Nevada, a władze uważają, że winowajcą jest mężczyzna, który po prostu chciał miło spędzić urodziny. Herbert Wayne Smith, 65 lat, został aresztowany w związku z pożarem Gann, który zniszczył siedem budynków, spalił ponad 15 mil kwadratowych w hrabstwie Calaveras i zabił znanego hodowcę psów w Angels Camp.

Smith powiedział KCRA, że nie chciał wzniecić pożaru. W poniedziałek były jego urodziny, a on używał maszyn do cięcia złomu, aby zarobić na uroczysty posiłek z żoną. „Bardzo mi przykro z powodu wszystkiego, co się stało” – powiedział Smith. „To zniszczy moje życie, tak czy inaczej”.

Urzędnicy twierdzą, że Smith „lekkomyślnie spowodował” pożar, „obsługując sprzęt zdolny do wytwarzania iskier” bez usunięcia łatwopalnej roślinności, jak wymaga tego Kalifornijski Departament Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej. Prokuratorzy zdecydują, czy postawić zarzuty karne. To nie pierwszy raz, kiedy Smith ma do czynienia z ogniem: w 2018 r. został oskarżony o wzniecenie innego pożaru, oskarżony o „umyślne i niezgodne z prawem podpalenie lasu, zarośli lub innego łatwopalnego materiału” na cudzej ziemi. Przyznał się do winy i otrzymał 36 miesięcy w zawieszeniu.

W piątek rano pożar Gann pochłonął ponad 10 000 akrów i jest opanowany w około 40%. Śledczy ustalą, czy pożar przyczynił się do śmierci osoby znalezionej w spalonym domu w pobliżu Angels Camp. Przyjaciele zidentyfikowali ofiarę jako Susan Solari, a sąsiadka powiedziała CBS Sacramento, że kobieta odmówiła opuszczenia swoich psów. „Mówiłam im, że ona tam jest, że jej psy tam są i nie może ich wyprowadzić” – powiedziała Joan Wilson. „Nie zamierzała ich zostawić”.

Pożar Gann to tylko jeden z rozdziałów wyczerpującego sezonu pożarowego na amerykańskim Zachodzie. Trzy duże pożary nadal płoną w pobliżu Spokane w stanie Waszyngton, niszcząc co najmniej 800 budynków. 37-letni mężczyzna został aresztowany za rzekome wzniecenie jednego z tych pożarów, a dokumenty sądowe oskarżają go o studiowanie, jak zmaksymalizować zniszczenia. W Waszyngtonie nie zgłoszono żadnych ofiar śmiertelnych, a urzędnicy twierdzą, że niższe temperatury i słabszy wiatr pomagają strażakom w postępach.