W zeszłym roku, 1 kwietnia – bo zaczynanie odchudzania w Prima Aprilis to świetny sposób na urozmaicenie – pewien mężczyzna po pięćdziesiątce (ja) postanowił zrzucić ponad 100 funtów. Motywacja? Mieszanka troski o zdrowie i obietnicy danej przyjacielowi, że w listopadzie przejdę 80-milowy odcinek Camino Francés z Sarrii do Santiago de Compostela. Noszenie dodatkowych 100 funtów podczas wędrówki nie jest zalecane, więc coś musiało się zmienić.

Wybrałem Mounjaro, podwójny agonista receptorów GIP/GLP-1 (ale bądźmy szczerzy, wszyscy nazywają go po prostu GLP-1). Skutki uboczne – niestrawność, nudności, dolegliwości żołądkowe, ospałość, a nawet allodynia (fantazyjne słowo oznaczające, że rzeczy, które nie powinny boleć, nagle bolą) – nie były piknikiem, ale lek był skuteczny: traciłem około 14 funtów miesięcznie przez siedem miesięcy. Nie będę wchodził w medyczne szczegóły; porozmawiaj z lekarzem. Ale zrobiłbym to ponownie.

A teraz technologia: Mój iPhone 17 Pro i Apple Watch Ultra byli moimi wiernymi towarzyszami. Apple Watch zbierał dane treningowe i mnóstwo wskaźników zdrowotnych, a jego bateria wytrzymywała długie dni na szlaku. Dla użytkowników Androida, Garmin, Amazfit, Samsung Galaxy Watch Ultra lub Polar to solidne alternatywy.

Używałem wagi Withings Body Smart (110 dolarów) do codziennych pomiarów, śledząc wagę, tkankę tłuszczową, masę mięśniową i więcej. To nie jest DEXA, ale wystarczy. Withings Body Scan 2 (600 dolarów) robi jeszcze więcej, ale jeszcze go nie testowałem. Ważyłem się codziennie, aby pozbyć się lęku przed wagą i wygładzić wahania. Aplikacja Withings przechowuje dane w Apple Health, ale do analizy trendów uwielbiałem Happy Scales (tylko iOS; użytkownicy Androida niech spróbują Libra Weight Manager). Skupiała się na trendach, a nie codziennym szumie, i motywowała mnie.

Do liczenia kalorii MyFitnessPal jest przyzwoity, mimo duplikatów i reklam. Używałem też StressWatch do monitorowania HRV (choć nie uznałem go za bardzo przydatny) i żałuję, że nie miałem Glapp, trackera dawek GLP-1, który rejestruje dawki, wagę i skutki uboczne. Śledzenie snu? Nie dla mnie – śpię dobrze i wiem, kiedy nie.

Trening obejmował ponad 100 mil miesięcznie i noszenie 25-funtowego plecaka (ostatecznie 45 funtów) w plecaku Goruck. Trenuj ciężko, wędruj lekko. Camino było mokre, ale wspaniałe, a teraz mam w planach pełną 500-milową trasę w 2027 roku. Od zakończenia aktywnego odchudzania sześć miesięcy temu utrzymuję wagę dzięki codziennym pomiarom i zaliczyłem ponad 650 mil spacerów, wędrówek i marszów z obciążeniem w tym roku. Nie chodzi o wygląd – chodzi o dotrzymanie kroku rzeczom, które kocham, gdy się starzeję.